Archiwa tagu: kuchnia włoska

MAKARON Z BROKUŁOWYM PESTO

Od czasu do czasu dopada mnie lenistwo i bardzo nie chce mi się gotować. Najczęściej trwa to kilka dni i jedynym wyjściem pozostaje makaron. Po pierwsze dlatego, że makaron mogę jeść przez cały rok, a po drugie jego przygotowanie nie wymaga dużego wysiłku. Tym razem dodatki to przede wszystkim brokuł i ser. Jeśli przerazi Was w składnikach kilka anchois, to zapewniam, że danie nie zalatuje rybą i jest bardzo smaczne. Serdecznie polecam 🙂

PAGHETTI Z PISTACJAMI

Kuchnia włoska nie może istnieć bez makaronu, więc nie może go też zabraknąć w książce Jamie Oliver-a „Jamie gotuje po włosku”. Wybrałam ten przepis, bo byłam ciekawa smaku tego dnia, a przede wszystkim sosu, którego się nie gotuje. Danie robi się błyskawicznie, bo zajmuje tylko tyle czasu ile gotowanie makaronu, sos jest bardzo wyrazisty, mocno czosnkowy, lekko kwaskowy, a całość bardzo smaczna. Dodatek pomidorów i pistacji dodaje fajnych kolorów. Pistacje należy utrzeć w moździerzu na proszek, mnie trochę zabrakło sił, więc moje pistacje mają większe kawałki, ale to zupełnie nie przeszkadza. Gorąco polecam 🙂

RYBA Z PIECA

Jamie Oliver to mój ulubiony kucharz. Zawsze czekam niecierpliwie na Jego nowe książki i programy. Tak było i tym razem, gdy tylko ukazała się nowa książka „Jamie gotuje po włosku” od razu ją kupiłam. Ta książka jest hołdem na cześć kuchni Włoch. Jamie dzieli się miłością, jaką darzy ulubioną gastronomię smakoszy z całego świata, prezentując znane i lubiane klasyki, ale też bardzo proste, domowe dania przygotowywane od lat we włoskich wiejskich domach. Na pewno będę często sięgać po te przepisy, pierwszy z nich to „turbot al forno”, czyli z pieca. Niestety nie udało mi się kupić tej ryby, ale można też użyć innego rodzaju z rodziny flądrowatych, np. halibuta. Ryba piecze się w towarzystwie całej masy fajnych dodatków, które wzbogacają smak dania, tj. boczek, grzyby, ziemniaki, czerwona cebula, czosnek, pomidorki. Całość świetnie smakuje, gorąco polecam 🙂

SAŁATKA Z CIECIERZYCĄ, POMIDORKAMI, MOZZARELLĄ

Smaczna i kolorowa sałatka, która w upalne dni u mnie zastępuje z powodzeniem obiad. Ciecierzyca jest trochę mdła, ale świetnie absorbuje inne smaki, dlatego idealnie sprawdza się w sałatkach. Pomidorki dodają soczystości, mozzarella komponuje się z czerwoną cebulą, a skórka i sok z cytryny orzeźwiają. Włoski charakter zapewnia też kilka listków bazylii. Zrobicie ją bez wysiłku. Gorąco polecam 🙂

FLORENTYNKI MIGDAŁOWE

Florentynki to małe ciasteczka migdałowe lub orzechowe. Jak sama nazwa wskazuje pochodzą z włoskiej Florencji. Pyszne, lekkie i chrupiące, nie zawierają mąki, ani tłuszczu. Możemy je wzbogacić dodatkiem bakalii lub kandyzowanych owoców, albo polewą czekoladową. To jest najprostsza wersja, którą możemy podać do schrupania z kawą lub herbatą, albo dodać do lodów lub innych deserów. Smaczne łakocie i niezwykle proste w przygotowaniu, wystarczy nie więcej niż pół godziny, żeby się nimi cieszyć, polecam gorąco 🙂

MAKARON Z SOSEM BOLOŃSKIM (SPAGHETTI BOLOGNESE)

Uwielbiam dania z makaronu, wychodzą zawsze smaczne i najczęściej gotowe w krótkim czasie. Jednak tym razem pośpiech nie jest wskazany, sos musi się dusić długo, aby uzyskać ten niepowtarzalny smak. Sofia Loren powiedziała, że nie ma jednego przepisu na spaghetti bolognese, a każda pani domu ma własne sekrety. Ja pozwoliłam sobie wzbogacić smak tego dania o grzyby suszone, które dodałam do sosu. Pyszny makaron, na który warto poczekać, gorąco polecam 🙂

KURCZAK W SOSIE MUSZTARDOWYM (5 SKŁADNIKÓW JAMIE OLIVER)

Ostatni weekend spędziłam w Londynie, nie była to moja pierwsza wizyta w tym fascynującym mieście, ale po raz pierwszy udało mi się odwiedzić restaurację Jamie Oliver-a, a nawet dwie, co od dawna było moim marzeniem. W obu restauracjach można kupić najnowszą książkę Jamie Oliver-a „5 składników” i właśnie z niej pochodzi przepis na kurczaka w sosie musztardowym. Prosty, pomysłowy i bardzo smaczny 🙂 A wracając do Londynu, to pierwsza z restauracji była włoska „Jamie’s Italian, Covent Garden”. Wystrój nie przypomina typowej włoskiej restauracji, jest bardziej industrialny, stoliki z metalowymi blatami i rury biegnące pod sufitem. Jedzenie bardzo smaczne, choć klasyczne i trochę brakowało mi w nim błysku autorskich wersji znanych potraw. Pyszna bruschetta z łososiem, ricottą i fenkułem, bardzo smaczne arancini z dynią i pecorino 🙂
Druga to restauracja amerykańska „Jamie Oliver’s Diner Piccadilly Circus”. Wnętrze stylizowane na amerykańską restaurację, proste stoły, czerwone kanapy, jedzenie podawane na tackach wyłożonych papierem, duże neony w oknach. Tu spotkała mnie bardzo miła niespodzianka, jedzenie pyszne, bardzo dobrze doprawione, niby znane proste dania, ale w niezwykle pysznych wersjach, opracowanych przez Jamie-ego. Fajne nachosy z sosami, pyszny, bardzo aromatyczny wegetariański burger, pieczony kurczak, świetnie doprawiony i bardzo soczysty z sałatką z jarmużu 🙂