Archiwa tagu: czekolada

PODSUMOWANIE SIERPNIA 2020 I 6 URODZINY BLOGA

Sierpień upłynął mi bardzo spokojnie. Właściwie pozwoliłam sobie na odpoczynek i błogie lenistwo. To nie znaczy, że leżałam brzuchem do góry, uczyłam się hiszpańskiego, gotowałam, blogowałam i zastanawiałam nad pewnym projektem, ale na razie jeszcze za wcześnie, żeby o tym pisać 🙂 Bardzo lubiłam też spacery w centrum miasta, które ze względu na epidemię jest trochę opustoszałe, uliczki do tej pory zazwyczaj zatłoczone, teraz pozostają prawie puste.

BLOK CZEKOLADOWY Z ORZECHAMI, POPCORNEM I JAGODAMI GOJI

Ten smak pewnie pamięta większość z Was. Blok czekoladowy to deser, który robił furorę w czasach PRL-u, gdy w sklepach nie można było kupić czekolady. U mnie w domu też robiło się blok czekoladowy i wszystkim smakował, chociaż jeśli miałabym wybierać, to bardziej lubiłam chatkę baby jagi 🙂 Obecnie na szczęście czekolady nie brakuje, dlatego to jest blok czekoladowy z czekolady, a zamiast herbatników dodałam popcorn, orzechy i jagody goji i żurawinę. To blok czekoladowy w wersji 2020. Może się wydawać, że popcorn nie pasuje, jednak sprawdził się w 100 %, dzięki niemu blok czekoladowy jest lżejszy, fajnie chrupie i ciekawie wygląda. Gorąco polecam 🙂

MUS Z BIAŁEJ CZEKOLADY

Mus czekoladowy, to bardzo klasyczny, apetyczny francuski deser. Tym razem, to trochę inna wersja, bo nie z gorzkiej czekolady, ale z białej. Biała czekolada jest bardzo słodka, dlatego dla przełamania smaku najlepiej dodać kwaskowe owoce, takie jak maliny. Mus z białej czekolady to fantastyczny finał każdego posiłku. Wierzch posypałam kakao, podobnie jak w tiramisu, dzięki czemu deser nie jest przesłodzony. Ten deser, to po prostu białoczekoladowa petarda, gorąco polecam 🙂

OWOCE Z CZEKOLADĄ

Owoce zanurzone w płynnej czekoladzie, to taka niewinna przyjemność, która pysznie smakuje i fajnie wygląda. Nadziane na patyczki trochę przypominają lody na patyku lub lizaki. Taki deser można jeść bez wyrzutów sumienia, oczywiście nie przesadzając z ilością. Pracy niewiele, a w efekcie mamy bardzo apetyczny deser. Oczywiście można użyć owoców, jakie lubimy, u mnie to ananas, papaja, banan i jabłko. Najlepiej wykorzystać czekoladę gorzką lub deserową, próbowałam białej, ale jak dla nas jest zbyt słodka. Fajnie też posypać wierzch posiekanymi orzechami, sezamem lub kolorowymi posypkami. To nie jest dokładny przepis, raczej inspiracja, jak podać owoce w niebanalnej formie 🙂

DOMOWE CIASTECZKA JAK DELICJE

Delicje to ciasteczka popularne od bardzo wielu lat. Biszkopt na spodzie, galaretka w środku i czekolada na wierzchu. Fajnie smakują, chociaż nie przepadam za biszkoptami, dlatego w mojej wersji domowych ciasteczek w stylu delicji proponuję na spód kruche ciasteczka. Według mnie fajniej smakują od tych sklepowych. Warto też użyć galaretki o intensywnym smaku, np. agrestowej lub cytrynowej. Przygotowanie ciasteczek zajmuje trochę czasu, ale są warte wysiłku. Kruche ciasteczka możemy upiec dzień wcześniej, tak samo można wcześniej przygotować galaretkę. Polecam gorąco, warto spróbować 🙂

MORELE ZAPIEKANE Z CYNAMONEM, MIODEM I MIGDAŁAMI

Sezon na morele jeszcze przed nami, ale u mnie trochę przed czasem pierwszy przepis na te smaczne owoce. Tym razem to trochę przepis dla leniuszków, bo morele zapieka się błyskawicznie, wystarczą owoce, trochę miodu, cynamon i migdały. W ten mega łatwy sposób możemy przygotować fajny i prosty deser. Już podczas pieczenia w kuchni pięknie pachnie cynamonem, więc od razu robi się przytulnie i smacznie. Warto poszukać jak największych moreli, dojrzałych ale niezbyt miękkich. Pod wpływem temperatury robią się bardzo słodkie i soczyste, po prostu pycha, a udekorowane odrobiną roztopionej czekolady smakują jeszcze lepiej 🙂 gorąco polecam 🙂

WIENIEC DROŻDŻOWY Z CZEKOLADĄ I RÓŻĄ

Na Wielkanoc piekę co roku babkę drożdżową, a w tym roku też będzie drożdżowe ciasto, ale w postaci wieńca. Na szczęście udało mi się zdobyć drożdże, bo już się bałam, że nic nie wyjdzie z moich planów. To ciasto bardzo fajnie wygląda, a smakuje też nieziemsko z dodatkiem czekolady i konfitury z róży. To połączenie smaków jest naprawdę wyjątkowe. Jeśli nie macie pod ręką róży, to możecie użyć powideł śliwkowych, albo jekiegoś kwaśnego dżemy, np. porzeczkowego lub malinowego. Polecam serdecznie 🙂

FRANCUSKI DESER „GRUSZKI PIĘKNEJ HELENY”

Ten słynny deser to gratka dla wielbicieli gruszek i czekolady. Choć powstał ponad 150 lat temu, nadal robi wrażenie, pięknie prezentuje się na stole, wspaniale smakuje i jest banalnie prosty w przygotowaniu. Nazwa pochodzi od tytułu operetki Jacques’a Offenbacha. Przedstawienie cieszyło się tak dużym powodzeniem, że restauratorzy i cukiernicy tworzyli dania nienawiązujące do imienia Heleny Trojańskiej. Gruszki gotowane w syropie i polane czekoladą po raz pierwszy podał Auguste Escoffier w 1865 roku. Zamiast zwykłego cukrowego syropu użyłam cydru, może być też słodkie białe wino pół na pół z wodą. Gorąco polecam 🙂

MEKSYKAŃSKI KURCZAK W SOSIE Z CZEKOLADĄ (mole poblano de pollo)

To tradycyjne, charakterystyczne danie, typowo meksykańskie. Jadąc do Meksyku słyszałam o kurczaku w sosie czekoladowym, ale takie tłumaczenie nazwy tej potrawy to bardzo duże uproszczenie, bo mole, to bardzo złożony sos, często zawiera nawet 20 składników i tylko jednym z nich jest czekolada. Poza tym istnieje mnóstwo odmian tego dania, a wiele rodzin ma własne przepisy przekazywane z pokolenia na pokolenie. Również w sklepach można kupić różne rodzaje sosu, np. czerwony (mole rojo), zielony (mole verde), czarny (mole negro). Jedno jest pewne to danie ma tak złożony smak, że trudno je porównać do czegoś innego, jest jedyne w swoim rodzaju i na pewno warto spróbować, aby poznać klasykę kuchni meksykańskiej. Sos można podać też z innym mięsem, ale wtedy wymaga dłuższego gotowania. Sos najlepiej przygotować dzień wcześniej, aby był jeszcze lepszy. Nam niezwykle smakowało i dlatego nie przerażajcie się liczbą składników, bo odrobina wysiłku daje niesamowity efekt, gorąco polecam 🙂