PODSUMOWANIE SIERPNIA 2020 I 6 URODZINY BLOGA

przez | 7 września 2020

Sierpień upłynął mi bardzo spokojnie. Właściwie pozwoliłam sobie na odpoczynek i błogie lenistwo. To nie znaczy, że leżałam brzuchem do góry, uczyłam się hiszpańskiego, gotowałam, blogowałam i zastanawiałam nad pewnym projektem, ale na razie jeszcze za wcześnie, żeby o tym pisać 🙂 Bardzo lubiłam też spacery w centrum miasta, które ze względu na epidemię jest trochę opustoszałe, uliczki do tej pory zazwyczaj zatłoczone, teraz pozostają prawie puste.

W sierpniu przypadła 6 rocznica prowadzenia przeze mnie bloga, trudno mi uwierzyć, że minęło tyle lat (w tym czasie przeniosłam bloga z platformy blogowej na własną domenę). Ten kolejny jubileusz postanowiłam uczcić bukietem czekoladowych kwiatów 🙂 To też odpowiedni moment na małe podsumowanie:

– liczba opublikowanych postów – 788
– liczba komentarzy – ponad 16 tys.
– liczba polubień strony na Facebook – troszkę ponad 8 tys.

Bardzo cieszę się i jestem wdzięczna za wszystkie odwiedziny, komentarze i opinie 🙂

A oto przepis na czekoladowe kwiatki:
50 gr gorzkiej czekolady
50 gr mlecznej czekolady
50 gr białej czekolady

dodatki: kolorowe posypki, łodygi natki

Każdą czekoladę w małych kawałkach rozpuszczamy w osobnym naczyniu w kąpieli wodnej (powoli uważając, żeby naczynie z czekoladą nie sięgało do gorącej wody). Na desce rozkładamy kawałek papieru do pieczenia, układamy foremki do wykrawania ciasteczek w kształcie kwiatków, nakładamy łyżeczką rozpuszczoną czekoladę, wypełniając foremkę na grubość około 4 mm (cieńsze kwiatuszki mogą pękać przy wyjmowaniu), ważne też, żeby foremka przylegała do podłoża, bo inaczej czekolada może wypływać od spodu. Każdy kwiatek posypujemy na środku posypkami, wstawiamy na kilka godzin do lodówki (lub na noc), wyjmujemy ostrożnie z foremek, układamy tak, aby końcówki łodyg sięgały kwiatków i gotowe.

Jeśli chodzi o przeczytane książki i obejrzane filmy, to gorąco polecam jedną powieść i jeden film:

“Lista moich zachcianek” to powieść Gregoire Delacourt, która choć napisana lekkim językiem dotyka poważnych spraw. Bohaterką jest właścicielka pasmanterii w mieście Arras Jocelyne Guerbette, wiodąca proste, niezbyt ciekawe życie. Wypełniając na chybił trafił los na loterii nie spodziewa się, że wygrana spowoduje wielkie zmiany, jednocześnie uzmysławiając Jej, że równowaga w życiu jest czymś delikatnym i kruchym. Zaczyna sporządzać listę swoich potrzeb, pragnień i szaleństw, jednak cały czas waha się nad ich realizacją. Powieść zmusza do refleksji i zastanowienia, czy rzeczywiście pieniądze dają szczęście. To jedna z tych książek, które pozostają w pamięci i z którymi trudno się rozstać, gorąco polecam.


“Na noże” to film kryminalny, ale łączący w sobie kilka gatunków, bo jest w nim zagadka kryminalna, dramat, thriller, film akcji i czarny humor. Opowiada historię słynnego autora powieści kryminalnych Harlana Trombley, który zostaje znaleziony martwy w swej posiadłości dzień po 85-tych urodzinach. Śledztwo prowadzi dociekliwy detektyw Benoit Blanc. Dzień przed fatalnym zejściem Trombleya w jego posiadłości odbyła się huczna uroczystość z udziałem jego dość szczególnej rodziny. Każdy z gości jest podejrzany i ma motyw, żeby pozbyć się pisarza. Zamknięci w luksusowej posiadłości, poddani nieszablonowym metodom śledczym Blanca, „bliscy” Trombleya zmuszeni są do podjęcia morderczej gry, której wynik do ostatniej chwili pozostanie zagadką. Reżyserowi udało się stworzyć mariaż historii w stylu Agathy Christie z thrillerem Alfreda Hitchcocka, każdy aspekt filmu został zrealizowany tak doskonale, że łączy się w niezwykłą, spójną całość. Występują w nim znakomici aktorzy, na czele z filmowym Bond-em, czyli Danielem Craig w zupełnie odmiennej roli, niż agent 007. To świetna i inteligentna rozrywka na wysokim poziomie, gorąco polecam.

Jeszcze chciałabym się z Wami podzielić najnowszym odkryciem kosmetycznym. Jakiś czas temu zostałam obdarowana odżywką do włosów “Smart Touch” firmy Montibello i mogę powiedzieć, że dla moich włosów to prawdziwy skarb. Odżywkę stosuje się bez spłukiwania, włosy nie puszą się, są błyszczące, wyglądają zdrowo, a jednocześnie odżywka ich nie obciąża i powoduje przetłuszczania. Jestem z niej bardzo zadowolona 🙂

Mam nadzieję, że Wam sierpień też upłynął spokojnie i przyjemnie 🙂
Pozdrawiam serdecznie 🙂

36 myśli nt. „PODSUMOWANIE SIERPNIA 2020 I 6 URODZINY BLOGA

  1. Słodko Słodka

    Czas leci, ja już chyba 3 lata prowadzę bloga i nie wiem kiedy to zleciało i skąd tyle przepisów 😉 Na kolejne lata dla Ciebie wielu wspaniałych inspiracji nie tylko kulinarnych 🙂

    Odpowiedz
  2. neliada

    Też w tym roku minęło 6 lat mojego bloga. Fajne podsumowanie , muszę też kiedyś takie zrobić u siebie, może za rok 🙂 Kwiatuszki urocze 🙂

    Odpowiedz
  3. Sys

    Życzę wszystkiego najlepszego na kolejne lata blogowania ja już niewiele pamiętam z sierpnia, tak szybko mi zleciał

    Odpowiedz
  4. Katarzyna

    Gratulacje Kochana! 6 lat to ogromna wytrwałość. Podziwiam. Życzę Ci kolejnych lat pełnych sukcesów, dalszego rozwoju i satysfakcji. Bardzo lubię twojego bloga i przepisy, jakie zamieszczasz, więc tym bardziej życzę Ci jak najlepiej!

    Odpowiedz
    1. Magda Autor wpisu

      Dziękuję bardzo serdecznie 🙂 bardzo mi miło, zaglądaj jak najczęściej 🙂
      M

      Odpowiedz
    1. Magda Autor wpisu

      Dziękuję bardzo 🙂 6 lat a minęło tak szybko, że sama się dziwię 🙂
      Pozdrawiam,
      M

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.