Archiwum kategorii: Podróże

DUSZKI Z MROŻONYCH BANANÓW

Zbliżające się Święto Zmarłych w Meksyku widać było już od początku października. Najpierw w sklepach pojawiły się różne ozdoby, przypominające o „Dia de los Muertos”, a później pojawiły się także na ulicach, ogrodzeniach i bramach (poniżej ozdoba z mojego osiedla). To święto nie jest ta skomercjalizowane, jak amerykańskie „halloween”, o czym świadczy najlepiej fakt, że obchody ww. święta zostały wpisane w 2003 r. na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

MEKSYKAŃSKIE ŚNIADANIE, CZYLI JAJKA RANCZERA (HUEVOS RANCHEROS)

Właśnie rozpoczynam największą przygodę mojego życia. Przez pewien czas pomieszkam w Meksyku. Mam nadzieję, że poznam tutejszą kuchnię i będę mogła dzielić się z Wami fajnymi przepisami. Dzisiaj zapraszam na śniadanie. Jajka ranczera, czy też jaja po ranczersku to tradycyjne meksykańskie śniadanie. Jak sama nazwa wskazuje początkowo serwowane były na śniadanie na meksykańskich farmach. To solidny i pożywny posiłek, który miał starczyć na cały dzień ciężkiej pracy. Danie składa się z jajek sadzonych podawanych z gęstym sosem z pomidorów i papryki, często też z dodatkiem fasoli, jedzone na kukurydzianej tortilli. Często też wzbogacone awokado i sokiem z limonki. Jak dla mnie to można to danie podać też na obiad. Obecnie powstało dużo wersji tego dania, to jest moja wersja, zachęcam do spróbowania 🙂

FAVA – GRECKA PASTA Z GROCHU

Wracam po przerwie świątecznej z bardzo smaczną pastą. Przepis pochodzi z Santorini i tam właśnie będąc niedawno miałam okazję pierwszy raz jej spróbować. Trochę przypomina hummus, ale według mnie jest delikatniejsza, a jednocześnie bardzo wyraźnie czuć smak grochu. To jest klasyczny przepis, bez dodatków, ale oczywiście można ją wzbogacić, np. czosnkiem albo ulubionymi ziołami. Na Santorini jadłam favę z dodatkiem karmelizowanej czerwonej cebuli, pomidorków koktajlowych i chlebka pita. Warto spróbować, serdecznie polecam 🙂

KURCZAK W SOSIE MUSZTARDOWYM (5 SKŁADNIKÓW JAMIE OLIVER)

Ostatni weekend spędziłam w Londynie, nie była to moja pierwsza wizyta w tym fascynującym mieście, ale po raz pierwszy udało mi się odwiedzić restaurację Jamie Oliver-a, a nawet dwie, co od dawna było moim marzeniem. W obu restauracjach można kupić najnowszą książkę Jamie Oliver-a „5 składników” i właśnie z niej pochodzi przepis na kurczaka w sosie musztardowym. Prosty, pomysłowy i bardzo smaczny 🙂 A wracając do Londynu, to pierwsza z restauracji była włoska „Jamie’s Italian, Covent Garden”. Wystrój nie przypomina typowej włoskiej restauracji, jest bardziej industrialny, stoliki z metalowymi blatami i rury biegnące pod sufitem. Jedzenie bardzo smaczne, choć klasyczne i trochę brakowało mi w nim błysku autorskich wersji znanych potraw. Pyszna bruschetta z łososiem, ricottą i fenkułem, bardzo smaczne arancini z dynią i pecorino 🙂
Druga to restauracja amerykańska „Jamie Oliver’s Diner Piccadilly Circus”. Wnętrze stylizowane na amerykańską restaurację, proste stoły, czerwone kanapy, jedzenie podawane na tackach wyłożonych papierem, duże neony w oknach. Tu spotkała mnie bardzo miła niespodzianka, jedzenie pyszne, bardzo dobrze doprawione, niby znane proste dania, ale w niezwykle pysznych wersjach, opracowanych przez Jamie-ego. Fajne nachosy z sosami, pyszny, bardzo aromatyczny wegetariański burger, pieczony kurczak, świetnie doprawiony i bardzo soczysty z sałatką z jarmużu 🙂