PODSUMOWANIE STYCZNIA 2021

Styczeń zawsze wydawał mi się miesiącem, który mija powoli i tak było też tym razem. Może to dlatego, że w grudniu czas jakby przyspiesza z powodu przygotowań do świąt Bożego Narodzenia, poszukiwania prezentów, planowania potraw, które znajdą się na świątecznym stole. Styczeń to najczęściej miesiąc odpoczynku po okresie świąteczno-noworocznym. Dla mnie rozpoczął się bardzo przyjemnie, bo początek miesiąca spędziliśmy na wybrzeżu. To nie był nasz pierwszy pobyt w Cancun, ale lubimy tam wracać i zawsze miło spędzamy czas. Obecnie Cancun to jeden z najbardziej popularnych kurortów w Meksyku i aż trudno uwierzyć, że jeszcze na początku lat 70-tych XX wieku, była to niewielka wioska rybacka na wybrzeżu Oceanu Atlantyckiego, a ściślej mówiąc nad morzem Karaibskim. Wszystko zmieniło się za sprawą amerykańskich inwestycji, mających na celu utworzenie ośrodka turystycznego, który będzie konkurować z popularnym Acapulco położonym na wybrzeżu Pacyfiku. Obecnie Cancun to dwa miasta, z jednej strony imponująca “Strefa hotelowa” (Zona hotelera), słynąca z przepięknych plaż pokrytych drobnym białym piaskiem, a z drugiej miasteczko Cancun, w którym można poczuć lokalną atmosferę.


Wspaniałe karaibskie plaże i turkusowa woda, to magnes przyciągający turystów przez cały rok, chociaż planując wyjazd warto wziąć po uwagę sezon huraganów przypadający od czerwca do listopada. Oprócz kąpieli słonecznych i morskich, spacerów po plaży, Cancun to miejsce gdzie można uprawiać różne sporty wodne: surfing, kitesurfing, łowienie ryb morskich, przejażdżki skuterami wodnymi, nurkujący z rurką mogą wybrać się na pobliską rafę koralową 🙂

Pokój z takim widokiem to było moje marzenie już od dawna 🙂

Skarby znalezione na brzegu 🙂

Mikołaj na zasłużonym urlopie 🙂

Jeśli chodzi o kulinaria, to prawdziwy raj dla miłośników kuchni meksykańskiej, a w szczególności ryb i owoców morza 🙂

Przykładowe menu w restauracji meksykańskiej, ceny w pesos trzeba podzielić przez 5, żeby otrzymać ceny w złotych 🙂

Chcąc odpocząć od plażowania można fajnie spędzić czas w Muzeum Majów, gdzie znajdują się ciekawe eksponaty związane z kulturą majańską.

W Cancun warto też zajrzeć do miejskiego Aquarium, w którym największą atrakcją są delfiny. Za dodatkową opłatą można nawet popływać z delfinami. Delfiny można też zobaczyć z tarasu restauracji, usytuowanej zaraz koło Aquarium 🙂

Mam nadzieję, że styczeń był dla Was przyjemny 🙂 jeśli macie jakieś pytania, związane z Cancun lub Meksykiem, to chętnie odpowiem 🙂 pozdrawiam gorąco 🙂

22 odpowiedzi do “PODSUMOWANIE STYCZNIA 2021”

  1. Widoki zapierają dech w piersiach! Ależ tam pięknie! I ten kolor wody… A u nas mróz i śnieg 🙂 Chociaż i tak się cieszę, że w końcu doczekaliśmy się białego puchu 🙂

  2. Wspaniale spędziłaś początek roku <3. Haha my tu marzliśmy a Ty się opalałaś :D. Cudowne miejsce i te delfiny, nic tylko zazdrościć <3. Mnie tam ten styczeń przeminął równie szybko jak grudzień, choć nic specjalnego się nie działo, a może właśnie dlatego 🙂 Pozdrawiam cieplutko i życzę udanej reszty roku 🙂

  3. Widok z okna cudowny! <3 Jak tam jest pięknie i kolorowo!
    Wspaniały i ciepły styczeń u Ciebie 🙂
    A u nas zima na całego! Wrocław dziś na minusie – przyszły mrozy 😉
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    1. W tym roku zima w Polsce rzeczywiście mroźna i śnieżna 🙂
      Gorąco pozdrawiam, trzymaj się ciepło 🙂
      M

  4. Od kilku lat czekałam na prawdziwą zimę. W tym roku moje prośby zostały wysłuchane. Ale jak patrzę na Twoje zdjęcia, w mig przeniosłabym się choć na 2 tygodnie do słonecznego Meksyku.
    Pokój z takim widokiem – po prostu marzenie.
    Serdeczności moc przesyłam:)

  5. Widzę, że Mikołaj zadowolony z urlopu 🙂 Twój styczeń był naprawdę przyjemny. O Cancun wiele czytałam, chciałabym tam kiedyś zawitać 🙂

    Piękne podsumowanie miesiąca. Życzę udanego Lutego 🙂

  6. Az sie robi cieplo na serce, ze zycie toczy sie dalej. Ludzie jada na urlop, odpoczywaja. I jeszcze wszystko bedzie normalnie. Dziekuje, ze wzielas nas ze soba. Slicznie zdjecia i wakacyjny klimat 🙂

  7. Mój styczeń był dość intensywny – w tym roku dość mocno dał mi w kość, ale pocieszam się, że luty minie szybko i zaczniemy wypatrywać wiosny 🙂
    Karaibskich widoków zazdroszczę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.