MAKARON SMAŻONY Z KREWETKAMI (STIR-FRY)

przez | 15 lipca 2025


Ekspresowe, rewelacyjne danie kuchni azjatyckiej, czyli makaron smażony z krewetkami. Łączy w sobie różne smaki, potrawa pożywna, lekka, łatwa do zrobienia, czyli pyszny obiad w mniej niż pół godziny. Idealne danie dla tych, którzy poszukują fajnej potrawy bezglutenowej. Uwielbiam takie błyskawiczne dania, proste, a jednocześnie fantastyczne w smaku. Makaron smażony z krewetkami można wzbogacić dodając pokrojoną w słupki cukinię, albo paprykę, posypać prażonym sezamem lub skórką z cytryny. Jeśli macie krewetki mrożone, to trzeba je wcześniej rozmrozić. Warto spróbować 🙂

Przepis:
100 g makaronu ryżowego
12 oczyszczonych krewetek
1 marchewka obrana pokrojona w cienkie słupki
1 łyżka drobno startego imbiru
2 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
kawałek papryczki chili pokrojonej w małe kawałki(opcjonalnie)
2 łyżki oleju do smażenia
1 łyżka sosu rybnego
2 łyżki sosu sojowego
2 łyżki octu ryżowego (lub soku z cytryny lub limonki)

1 łyżeczka brązowego cukru
1 łyżka oleju sezamowego
1 łyżka sosu rybnego (opcjonalnie)
1 łyżka posiekanej natki pietruszki lub kolendry
sól i pieprz

Makaron ryżowy gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu, odcedzamy, przelewamy zimną wodą, odstawiamy.
W woku lub patelni z grubym dnem rozgrzewamy olej do smażenia, dodajemy marchewkę, smażymy mieszając przez 2 minuty, dodajemy chili, imbir i czosnek, smażymy przez 1 minutę. Wlewamy sos rybny, sos sojowy, wkładamy krewetki, smażymy mieszając przez 2 – 3 minuty (zależnie od wielkości krewetek), odsuwamy na bok krewetki, dodajemy olej sezamowy, ocet ryżowy i cukier, smażymy przez 10 – 15 sekund, dodajemy makaron, smażymy przez pół minuty mieszając wszystko razem. Zdejmujemy z ognia, doprawiamy solą i pieprzem, posypujemy natką pietruszki lub kolendry i podajemy. Smacznego 🙂

Zamiast dodatku cukru i papryczki chili można danie skropić gotowym sosem słodkie chili.

10 komentarzy do „MAKARON SMAŻONY Z KREWETKAMI (STIR-FRY)

  1. Marzynia

    Już samo oglądanie tej potrawy wywołuje we mnie chęć zmuszenia małżona do wyprawy do miasta, albowiem w geesie wiejskim o krewetkach raczej nie słyszano 🙂 Buziaki!

    Odpowiedz
  2. Angelika Rydczak

    Matko jaka pychotka 😀
    Miłego dnia! 🙂 Pozdrawiam serdecznie!🤗
    PS. Dziękuję za komentarz u mnie 😉
    Angelika

    Odpowiedz

Skomentuj Magda Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *