DOMOWY KISIEL JABŁKOWY

przez | 18 czerwca 2025


Kisiel to deser, który pamiętam z dzieciństwa, ale też wracam do niego w dorosłym życiu. Lekki deser z prostych składników, idealny dla dzieci, seniorów, osób na diecie lub lubiących domowe przysmaki. Prosty w przygotowaniu, smaczny i niskokaloryczny z owoców, które lubimy albo akurat dostępnych. Kisiel przygotowuje się z owoców, wody, cukru lub innego słodzika oraz mąki ziemniaczanej, jako zagęstnika. Nie zawiera tłuszczu, więc mogą się nim delektować nawet osoby liczące kalorie. Serdecznie polecam 🙂
Przepis:
(1 porcja)
1 jabłko
250 ml zimnej wody
1 – 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej (zależy od konsystencji jaką chcemy uzyskać)
1 łyżeczka cukru, miodu lub słodzika (ksylitolu, erytrytolu)
1 łyżeczka soku z cytryny
szczypta cynamonu

Obrane jabłko bez gniazd nasiennych ścieramy na tarce o dużych oczkach, wkładamy do garnka, wlewamy 200 ml wody, dodajemy cukier lub słodzik, sok z cytryny, cynamon, gotujemy przez około 10 minut, zestawiamy z ognia. W 50 ml zimnej wody mieszamy mąkę ziemniaczaną, wlewamy do garnka z kisielem, gotujemy przez 1–2 minuty mieszając, aż kisiel zgęstnieje. Przekładamy do szklanki lub miseczki. Czekamy, aż lekko przestygnie. Smacznego 🙂

Kisiel jabłkowy można wzbogacić bakaliami, np. rodzynkami. Jeśli kisiel słodzimy miodem, to dodajemy go, gdy nie będzie gorący.

Kisiel fajnie smakuje i na ciepło i na zimno. Możesz go podać z dodatkami, które wzbogacą deser:
– z jogurtem naturalnym lub śmietanką
– posypany prażonymi płatkami migdałów
– z domową konfiturą lub frużeliną

Jeśli lubicie takie domowe proste desery to polecam też domowy budyń malinowy 🙂

DOMOWY BUDYŃ MALINOWY

13 komentarzy do „DOMOWY KISIEL JABŁKOWY

  1. Taita w Irlandii

    Ale trafiłaś! Uwielbiam kisiel i odkąd pamiętam, zawsze wolałam go od budyniu. Przyznam jednak, że nie każdy smak mi podchodzi, w zasadzie zajadam się tylko jednym – cytrynowym. Dodaję do niego sok ze świeżo wyciśniętej cytryny i jest wtedy przepyszny! Swoją drogą, dawno go nie jadłam 😉
    Nie przypominam sobie też, bym kiedyś jadła kisiel domowej roboty, zatem dzięki za przepis, może któregoś dnia się skuszę, tak dla porównania 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *