ZUPA FASOLOWA Z ZIEMNIAKAMI I BOCZKIEM

przez | 2 stycznia 2025


Porcja zupy fasolowej z ziemniakami i boczkiem po powrocie do domu w chłodny dzień jest bezcenna. Zupa fasolowa z prostych składników, smaczna, pożywna, tania i co równie ważne zrobicie ją ekspresowo w pół godziny. Tradycyjny przepis na zupę fasolową zakłada namoczenie suchej fasoli i jej ugotowanie, w ekspresowej wersji dodajemy ugotowaną fasolę z puszki. To łatwe do zrobienia danie, zdrowe i sycące, a także łagodne dla portfela. Fasola zawiera dużo białka i substancji odżywczych, jak witaminy z grupy B, magnez, żelazo oraz lecytynę, która korzystnie wpływa na naszą pamięć i koncentrację. Aromatu zupie fasolowej dodają wędzony boczek i przyprawy, jak czosnek i majeranek. Gorąco polecam 🙂
Przepis:
1 mała cebula drobno pokrojona
2 – 3 ząbki czosnku drobno pokrojone
2 łyżki oliwy
50 g wędzonego boczku pokrojonego z paski
2 średnie marchewki obrane pokrojone w małą kostkę
3 średnie obrane ziemniaki pokrojone w małą kostkę
1 łyżeczka majeranku
1 łyżeczka słodkiej wędzonej papryki w proszku
szczypta ostrej papryki w proszku
2 puszki fasoli
1 łyżka koncentratu pomidorowego
3 szklanki bulionu warzywnego lub wody
sól i pieprz

W rondlu rozgrzewamy oliwę, dodajemy boczek, smażymy z obu stron na chrupko, przekładamy boczek na ręcznik papierowy, do rondla dodajemy cebulę, lekko solimy, smażymy na małym ogniu mieszając przez 3 minuty, dodajemy czosnek, marchewkę i ziemniaki, smażymy mieszając przez około 2 minuty, dodajemy majeranek, mieszamy, wlewamy bulion, przykrywamy, gotujemy na małym ogniu przez 15 minut. Dodajemy fasolę razem z zalewą, koncentrat pomidorowy, paprykę w proszku, gotujemy przez 2 – 3 minuty, sprawdzamy, czy ziemniaki są miękkie, doprawiamy solą i pieprzem, podajemy na gorąco posypaną podsmażonym boczkiem i natką pietruszki. Smacznego 🙂

3 komentarze do „ZUPA FASOLOWA Z ZIEMNIAKAMI I BOCZKIEM

  1. Taita w Irlandii

    O tak, zgadzam się – nic tak dobrze nie smakuje w zimny, mokry i wietrzny dzień jak solidna porcja pożywnej zupy 🙂 Uwielbiam je między innymi właśnie za te rozgrzewające właściwości. Na moje szczęście mam w domu wielkiego miłośnika zup, więc dość często je przyrządzam, szczególnie w okresie jesienno-zimowym, bo właśnie wtedy najlepiej smakują. A ta dzisiejsza przypomina mi rzadszą wersję fasolki po bretońsku 😉
    Szczęśliwego nowego roku i przyjemnego weekendu, Magdo 🙂

    Odpowiedz
  2. Marzynia

    My przepadamy za zupą fasolową, oczywiście z boczkiem 🙂 I także ostatnio dodałam wędzonej papryki – bardzo podkręca smak!

    Odpowiedz

Skomentuj Taita w Irlandii Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *