PASZTET DROBIOWY ZE ŚLIWKĄ

przez | 7 grudnia 2020

To mój sprawdzony przepis na pyszny pasztet bez wysiłku. Taki pasztet piekę już od kilku lat na święta Bożego Narodzenia i na Wielkanoc. Fajnie smakuje, ma kremową konsystencję, delikatnie pachnie ziołami, można do niego dodać, np. żurawinę, albo orzechy, a ja tym razem dodałam suszoną śliwkę. To także pyszna alternatywa dla sklepowych wyrobów, szczególnie jeśli chcemy wiedzieć co jemy. Podany z dodatkiem w postaci chrzanu, ćwikły, albo kiszonym ogórkiem jest jeszcze lepszy, gorąco polecam 🙂

Przepis:
500 gramów filetu z piersi kurczaka
300 gramów wątróbki drobiowej
1 duża cebula
100 gramów masła
1/4 szklanki półsłodkiego wina
1 łyżka koniaku, brandy lub porto
6 łyżek bułki tartej
1 jajko
1 łyżeczka tymianku
1 łyżeczka rozmarynku
1/2 łyżeczki majeranku
1/2 łyżeczki kminu rzymskiego
sól i pieprz
8 – 10 suszonych śliwek
2 – 3 łyżki płatków migdałów

Cebulę obieramy i kroimy w drobną kostkę. Piersi kurczaka kroimy w małą kostkę, przyprawiamy delikatnie solą i pieprzem. Podobnie kroimy wątróbkę. Na dużej patelni rozpuszczamy masło, wkładamy cebulę i podsmażamy na małym ogniu, żeby się zeszkliła. Dodajemy kurczaka, chwilę smażymy, posypujemy tymiankiem, rozmarynem, majerankiem, kminem i smażymy mieszając przez około 5 minut (bez rumienienia). Następnie dokładamy wątróbkę, dolewamy wino, koniak i smażymy na małym ogniu przez kolejne 5 minut. Zdejmujemy z ognia, czekamy aż całość wystygnie, przekładamy do miksera. Miksujemy na gładką masę (w malakserze lub blenderze kielichowym), doprawiamy solą i pieprzem, dodajemy jajko, bułkę tartą i miksujemy ponownie. Piekarnik rozgrzewamy do 160 stopni. Małą formę keksową smarujemy masłem i posypujemy bułką tartą (ja piekłam w silikonowej, bez smarowania masłem i posypywania bułką). Połowę masy przekładamy do formy, na środku przez całą długość układamy śliwki jedną za drugą, przekładamy resztę masy, wyrównujemy powierzchnię, posypujemy płatkami migdałów, wkładamy do piekarnika i pieczemy około 40 – 50 minut. Wyjmujemy z piekarnika, czekamy aż pasztet całkowicie ostygnie, dopiero wtedy wyjmujemy z formy. Przechowujemy w lodówce. Smacznego 🙂

28 myśli nt. „PASZTET DROBIOWY ZE ŚLIWKĄ

  1. Dorota

    Pasztet zwykle kojarzy mi się z dużą kalorycznością, a Twój jest taki bardziej dietetyczny. I to mi się podoba:)

    Odpowiedz
    1. Magda Autor wpisu

      Dziękuję bardzo, nie jest tak kaloryczny jak tradycyjne pasztety 🙂
      Gorąco polecam 🙂
      M

      Odpowiedz
  2. Słodko Słodka

    Pięknie Ci wyszedł, wygląda bardzo smakowicie, super fotka główna 🙂 U mnie by szybko taki pasztet zniknął, pewnie by podjadali bez chleba ha ha

    Odpowiedz
  3. Luiza

    Musi bardzo, ale to bardzo pięknie pachnieć! A ta migdałowa “kołderka” sprawia, że pięknie wpisuje się w estetykę świąt Bożego Narodzenia. Przepis wydrukowany, wręczony teściowej 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.