
Śledzie korzenne to prawdziwa bomba smaków, łączą w sobie wytrawnego śledzia z aromatem korzennych przypraw, miodem i żurawiną. To niebanalne połączenie, które zachwyca i stanowi oryginalną alternatywę dla klasycznych śledzi w oleju, czy w śmietanie. Zawsze staram się na Boże Narodzenie przygotować kilka rodzajów śledzi i czymś zaskoczyć moich bliskich. Polecam gorąco 🙂
Przepis:
500 g solonych filetów śledziowych
1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
1/2 łyżeczki mielonych goździków
1/2 łyżeczki mielonego ziela angielskiego
1/2 łyżeczki mielonego imbiru
2 łyżeczki cukru pudru
szczypta gałki muszkatołowej, szczypta kardamonu
2 średnie cebule pokrojone w kostkę
5 łyżek oleju
1 łyżka miodu
1 łyżka soku z cytryny
3 listki laurowe
2 – 3 łyżki suszonej żurawiny
sól i pieprz
Filety śledziowe moczymy w zimnej wodzie lub mleku przez około 2 – 3 godziny (zależy od tego jak bardzo są słone), zmieniając 2 – 3 razy wodę. Wyjmujemy, dokładnie osuszamy ręcznikiem papierowym i układamy w misce. Cukier, cynamon, goździki, ziele angielskie, gałkę, kardamon i imbir dokładanie mieszamy i posypujemy śledzie z obu stron, przykrywamy folią i wkładamy na noc do lodówki. Na patelni rozgrzewamy olej, dodajemy cebulę, lekko solimy, smażymy mieszając przez około 5 minut, dodajemy liście laurowe, smażymy mieszając przez około minutę, dodajemy żurawinę, miód, sok z cytryny, doprawiamy solą i pieprzem, mieszamy, odkładamy do ostygnięcia. Wyjmujemy śledzie, kromy na kawałki. W słoju lub innym szklanym naczyniu układamy warstwami śledzie i przygotowaną cebulę, lekko dociskając. Można też wymieszać wszystko razem, przełożyć do słoika, zakręcić słoik, wstawić do lodówki na 1 – 2 dni. Smacznego 🙂
Świetna zalewa do śledzi. Robię śledzie z żurawiną, ale nie z takimi przyprawami. Muszę wypróbować:)
Dzięki – czasem wystarczy parę zdań, żeby poprawić dzień.Nieczęsto zdarza mi się wrócić do początku tekstu po przeczytaniu całości – tu wróciłem. Treść dobrze wyważona – nie za dużo, nie za mało. Lubię, gdy autor pisze tak, jakby mówił do jednej konkretnej osoby.
Ja też sobie zawsze obiecuję kilka rodzajów (bo przepadam za śledziami), a potem się okazuje, że mam znowu zrobić te pod pierzynką. Ale się chyba zbuntuję w tym roku, bo mam wielkiego smaka na właśnie takie korzenne w święta 😀
A ja jeszcze nie jadłam takiej wersji. Obawiam się jednak że gdybym je zaserwowała w takim wydaniu to sama musiałabym je zjeść, bo mąż korzenny smak to tylko w cieście;)
Ach, ty razem to nie moje klimaty. Nie przepadam za rybami
Uwielbiam śledzie, te muszą być pyszne 😍
Bardzo lubię śledzika. Gości na moim stole przy każdej rodzinnej imprezie. Takiego jednak jeszcze nigdy nie jadłam. Bardzo interesujące połączenie smaków. Zrobiłaś mi wielki apetyt na rybkę. Muszą być przepyszne. Koniecznie muszę je wypróbować. Dziękuję za inspirację ❤️
To idealny sposób, by zaskoczyć bliskich i wprowadzić świąteczny, korzenny aromat do tradycyjnych śledzi.
Ooo takich jeszcze nie jadłam. Brzmi bardzo świątecznie ;)) Miłego dnia 🙂
Angelika
Bardzo nietuzinkowy i już typowo świąteczny przepis na śledzie – super
Zrobię na święta!!