PIECZONA MARCHEWKA Z IMBIREM I MIODEM

przez | 19 marca 2025


Pieczona marchewka z imbirem, miodem i czosnkiem, to rewelacyjna wersja tego warzywa. Smakuje wyjątkowo, jednocześnie słodko i pikantnie, a do tego jest chrupiąca i niebanalna. Świetna jako samodzielna przekąska lub dodatek do obiadu, albo w postaci pysznej sałatki, np. z rukolą i fetą. Pieczona marchewka z imbirem i miodem, to przekąska koło której nie da się przejść obojętnie. Pysznie smakuje, efektownie wygląda, aromatycznie pachnie i ma piękny energetyczny kolor. Serdecznie polecam 🙂
Przepis:
1/2 kg obranej marchewki
1 łyżeczka świeżo startego imbiru
2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
3 łyżki oliwy
1 łyżka soku z pomarańczy
2 łyżki miodu
szczypta soli, pieprzu, cynamonu, kminu, ostrej papryki w proszku

Marchewkę kroimy wzdłuż na ćwiartki, wkładamy do miski, dodajemy pozostałe składniki (oprócz masła i miodu), mieszamy, przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia (w jednej warstwie), wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni, pieczemy przez 35 minut, dodajemy masło i miód, delikatnie mieszamy, pieczemy jeszcze przez 10 – 15 minut. Podajemy ze świeżymi ziołami, smacznego 🙂

Najlepiej wybierać małe jędrne marchewki.
Kroimy marchewki na podobne kawałki, aby równomiernie się piekły.
Sok z pomarańczy można zastąpić sokiem z cytryny.
Marchewka jeszcze przed swoim udomowieniem była dość dobrze znana w starożytnym Rzymie, wspomina się o niej w kilku dokumentach z tamtego okresu. Opis marchewki pojawia się także w pochodzącej z VI w. encyklopedii ziół i lekarstw. Marchew występuje w kilku kolorach. Pomarańczowa marchew, dziś najpopularniejsza, pojawiła się według przekazów historycznych pierwszy raz w Holandii w XVII wieku, aby uhonorować kolor ówczesnej holenderskiej flagi i króla Wilhelma Orańskiego.

3 komentarze do „PIECZONA MARCHEWKA Z IMBIREM I MIODEM

  1. Marzynia

    No to ten przepis muszę zapisać, albowiem moje marchewki (ale dopiero w lecie) przeważnie są mikre i cienkie, czyli w sam raz na zrobienie tej pyszności 😀

    Odpowiedz
  2. sobiepop.blogspot.com

    No proszę. Nie wpadłabym na ten przepis, a zapowiada się pysznie 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *