Miesięczne archiwum: Sierpień 2020

BLOK CZEKOLADOWY Z ORZECHAMI, POPCORNEM I JAGODAMI GOJI

Ten smak pewnie pamięta większość z Was. Blok czekoladowy to deser, który robił furorę w czasach PRL-u, gdy w sklepach nie można było kupić czekolady. U mnie w domu też robiło się blok czekoladowy i wszystkim smakował, chociaż jeśli miałabym wybierać, to bardziej lubiłam chatkę baby jagi 🙂 Obecnie na szczęście czekolady nie brakuje, dlatego to jest blok czekoladowy z czekolady, a zamiast herbatników dodałam popcorn, orzechy i jagody goji i żurawinę. To blok czekoladowy w wersji 2020. Może się wydawać, że popcorn nie pasuje, jednak sprawdził się w 100 %, dzięki niemu blok czekoladowy jest lżejszy, fajnie chrupie i ciekawie wygląda. Gorąco polecam 🙂

MAKARON Z PESTO Z ZIELONEGO GROSZKU

Makaron z pesto z zielonego groszku, czyli prosto, smacznie i zielono. Pesto z zielonego groszku z odrobiną mięty, czosnku, parmezanu, orzechów i oliwą z oliwek świetnie komponuje się z makaronem, ale można je też podać na grzankach lub tostach. Nie miałam orzeszków piniowych, dlatego użyłam nerkowców, wcześniej namoczonych w ciepłej wodzie, żeby zmiękły. Dla mnie makaron to zawsze dobry pomysł, a taki z pesto z zielonego groszku okazał się bardzo smaczny, więc jeszcze na pewno będę do niego wracać. Gorąco polecam 🙂

MARYNOWANA PAPRYKA JALAPENO

Marynowane papryczki jalapeno to pyszny dodatek nie tylko do dań meksykańskich. Świetnie pasują do pieczonego lub grillowanego mięsa, sosów serowych, jako element marynat do mięs, a nawet do pizzy. Oczywiście można je kupić, ale domowe smakują dużo lepiej, a poza tym marynując je w domu, sami decydujemy o poziomie ostrości. Jeśli usuniemy wszystkie nasiona, to będą łagodniejsze w smaku, jeśli chcemy bardziej pikantne, to pozostawiamy nasiona, lub usuwamy połowę. Marynowane papryczki jalapeno, to łatwy sposób na dodanie potrawom smaku i charakteru. Warto pamiętać, żeby dla bezpieczeństwa w trakcie przygotowań używać rękawiczek i nie dotykać twarzy, ani oczu. Gorąco polecam 🙂

KREWETKI W KOKOSOWEJ PANIERCE Z SOSEM MANGO-CHILI

Krewetki w kokosowej panierce z sosem z mango z dodatkiem chili jadłam w Cancun i bardzo mi smakowały. Danie nie jest skomplikowane, a krewetki są pyszne, dlatego teraz zrobiłam je w domu. Na wybrzeżu używa się świeżych krewetek, ale myślę, że mrożone też się świetnie sprawdzą, przy czym ważne, żeby krewetki były duże. Krewetki w chrupiącej kokosowej panierce z dodatkiem słodko-pikantnego sosu to bardzo fajne połączenie. Nie ma sensu przesadzać z ostrością, sos ma być lekko słodki i odrobinę pikantny, gorąco polecam 🙂

PIZZA Z PATELNI

Trochę podchodziłam sceptycznie do pomysłu pizzy z patelni. Jednak okazało się, że to całkiem smaczna alternatywa dla tradycyjnej pizzy z pieca. Ciasto robi się bez drożdży, a zamiast nich dodaje się proszku do pieczenia, po wyrobieniu przypomina trochę ciasto na pierogi. Pizza z patelni to błyskawiczna wersja, gdy nie mamy czasu na czekanie, aż ciasto urośnie i nie chce nam się odpalać piekarnika. Dodatki to też kwestia gustu, używamy tych, które lubimy lub mamy pod ręką. Pizza z patelni to świetny sposób na proste i fajne danie bez wysiłku. Warto spróbować 🙂

SAŁATKA Z JARMUŻU Z POMARAŃCZĄ, SEREM KOZIM I ORZECHAMI

Jarmuż kiedyś zapomniany, kilka lat temu powrócił do łask i często pojawia się na naszych stołach. Nic w tym dziwnego, bo jest bardzo zdrowy, a jego działanie przeciwnowotworowe zostało potwierdzone w badaniach. Poza tym zawiera więcej wapnia, niż mleko, jest bogatym źródłem witamin: K, A oraz C. Nie każdy lubi jego specyficzny, lekko gorzkawy smak, dlatego ważne są dodatki, jakich używamy podając jarmuż. Pomarańcza, ser kozi i orzechy bardzo fajnie komponują się z jarmużem, a cytrusowy dressing zmiękcza twardawe liście jarmużu. Sałatka pasuje na kolację lub lekki posiłek w ciągu dnia, ma fajny smak i ładnie wygląda. Nie jestem wielką fanką tego warzywa, ale w tej wersji zajadam go z apetytem 🙂 Gorąco polecam 🙂

MUS Z BIAŁEJ CZEKOLADY

Mus czekoladowy, to bardzo klasyczny, apetyczny francuski deser. Tym razem, to trochę inna wersja, bo nie z gorzkiej czekolady, ale z białej. Biała czekolada jest bardzo słodka, dlatego dla przełamania smaku najlepiej dodać kwaskowe owoce, takie jak maliny. Mus z białej czekolady to fantastyczny finał każdego posiłku. Wierzch posypałam kakao, podobnie jak w tiramisu, dzięki czemu deser nie jest przesłodzony. Ten deser, to po prostu białoczekoladowa petarda, gorąco polecam 🙂

ARANCINI Z PIECZARKAMI

Arancini to moje wspomnienie z Sycylii. Na razie nie mam szans na podróż do Włoch, ale zawsze mogę powrócić do włoskich smaków w swojej kuchni. Arancini, czyli kulki z ryżu to bardzo popularna przekąska, serwowana prawie w każdym barze, może mieć różne nadzienie, najczęściej z mozzarelli albo z gulaszem mięsno-warzywnym. Arancini kształtem i wielkością przypominają pomarańcze i stąd ich nazwa. Chrupiące z zewnątrz i mięciutkie w środku. Mnie bardzo smakują same podawane na gorąco, ale fajnie też pasuje do nich sos pomidorowy lub czosnkowy. Wersja z pieczarkami przypomina risotto z fajną otoczką. Serdecznie polecam 🙂

LEMONIADA Z CHIA (AGUA DE CHIA)

Chia, czyli szałwia hiszpańska pochodzi z terenów dzisiejszego Meksyku. Uprawiana była już przez Azteków, którzy znali jej pozytywny wpływ na zdrowie. Chia jest bogata w antyoksydanty, kwasy tłuszczowe omega3, błonnik oraz mnóstwo minerałów, sprzyja nawodnieniu organizmu i dostarcza energii. Lemoniada z ziarnami chia jest bardziej zdrowa, niż zwykła lemoniada, jest to napój popularny w Meksyku od dawna. Do przygotowania lemoniady używa się zazwyczaj soku z limonki, ale można też dodać soku z cytryny lub pomarańczy. Lemoniada powinna być mocno kwaskowa. Podobno z aqua de chia korzystają Raramuri, znani również jako Taraumara – Indianie ze stanu Chihuahua, odznaczający się niezwykłą wytrzymałością fizyczną. Gorąco polecam 🙂

OWOCE Z CZEKOLADĄ

Owoce zanurzone w płynnej czekoladzie, to taka niewinna przyjemność, która pysznie smakuje i fajnie wygląda. Nadziane na patyczki trochę przypominają lody na patyku lub lizaki. Taki deser można jeść bez wyrzutów sumienia, oczywiście nie przesadzając z ilością. Pracy niewiele, a w efekcie mamy bardzo apetyczny deser. Oczywiście można użyć owoców, jakie lubimy, u mnie to ananas, papaja, banan i jabłko. Najlepiej wykorzystać czekoladę gorzką lub deserową, próbowałam białej, ale jak dla nas jest zbyt słodka. Fajnie też posypać wierzch posiekanymi orzechami, sezamem lub kolorowymi posypkami. To nie jest dokładny przepis, raczej inspiracja, jak podać owoce w niebanalnej formie 🙂