Miesięczne archiwum: Luty 2020

PIECZONE BATATY HASSELBACK

Ziemniaki hasselback są znane i lubiane od 200 lat. Pomysł pochodzi podobno ze Szwecji, gdzie podano je po raz pierwszy. Do pieczenia nadają się również słodkie ziemniaki, czyli bataty. Upieczone bataty pysznie smakują same, podane tylko z lekkim, ale wyrazistym sosem, np. tzatzyki, który przełamie ich słodycz lub jako dodatek do obiadu. Bataty mogą mieć trochę skórzastą skórkę, która nie wszystkim smakuje, więc można je obrać przed pieczeniem, chociaż ja tego nie robię. Warto spróbować, gorąco polecam 🙂

EKSPRESOWE BUŁECZKI PSZENNO-ORKISZOWE

W Meksyku trudno kupić dobre pieczywo, wybór jest niewielki, zazwyczaj zwykłe pszenne bułki trochę “nadmuchane”. Nic w tym dziwnego, bo bardzo często zamiast pieczywa je się tutaj tortille pszenne lub kukurydziane. Ja tęsknię za polskim pieczywem i dlatego często piekę w domu bułki lub chleb. Domowe pieczywo, świeże i pachnące to coś co zawsze pysznie smakuje. Bardzo lubię te bułeczki, bo naprawdę robi się je ekspresowo, nie czekając na wyrastanie ciasta. Najczęściej formuję po prostu zwykłe okrągłe bułeczki, ale tym razem chciałam, żeby wyglądały bardziej odświętnie, dlatego uformowałam wałeczki, które zawiązałam. Takie ciepłe pieczywo fajnie smakuje z samym masłem, pasuje też do namaczania w aromatyzowanej czosnkiem, chili i rozmarynem oliwie z poprzedniego przepisu na marynowaną cukinię. Bardzo serdecznie polecam, nawet jeśli nie macie dużo czasu, te bułeczki warto upiec 🙂

CUKINIA MARYNOWANA W OLIWIE Z CZOSNKIEM, CHILI I ROZMARYNEM

Podobnie marynowałam oliwki, a teraz proponuję cukinię. Lubię to warzywo bo jest niezwykle uniwersalne, nadaje się i na zupę i do makaronu, a nawet jako składnik ciasta. W tej wersji też fajnie smakuje, bo dodatki ożywiają jej smak, a oliwa aromatyzowana czosnkiem, chili i rozmarynem pysznie smakuje do maczania chleba. Marynowaną cukinię można również wykorzystać do kanapek, albo sałatki. Najlepiej marynować małe i jędrne cukinie, gorąco polecam 🙂

MEKSYKAŃSKI KURCZAK W SOSIE Z CZEKOLADĄ (mole poblano de pollo)

To tradycyjne, charakterystyczne danie, typowo meksykańskie. Jadąc do Meksyku słyszałam o kurczaku w sosie czekoladowym, ale takie tłumaczenie nazwy tej potrawy to bardzo duże uproszczenie, bo mole, to bardzo złożony sos, często zawiera nawet 20 składników i tylko jednym z nich jest czekolada. Poza tym istnieje mnóstwo odmian tego dania, a wiele rodzin ma własne przepisy przekazywane z pokolenia na pokolenie. Również w sklepach można kupić różne rodzaje sosu, np. czerwony (mole rojo), zielony (mole verde), czarny (mole negro). Jedno jest pewne to danie ma tak złożony smak, że trudno je porównać do czegoś innego, jest jedyne w swoim rodzaju i na pewno warto spróbować, aby poznać klasykę kuchni meksykańskiej. Sos można podać też z innym mięsem, ale wtedy wymaga dłuższego gotowania. Sos najlepiej przygotować dzień wcześniej, aby był jeszcze lepszy. Nam niezwykle smakowało i dlatego nie przerażajcie się liczbą składników, bo odrobina wysiłku daje niesamowity efekt, gorąco polecam 🙂

LANY CHRUST

Miałam w planach coś innego na “tłusty czwartek”, ale z braku czasu zdecydowałam się przetestować przepis na lany chrust. Jeśli też nie macie czasu na robienie pączków, albo faworków, to polecam to rozwiązanie. Ciasto przygotowuje się bardzo szybko i smaży też ekspresowo, a dodatkowo można wykazać się fantazją i smażyć wzorki takie jakie lubicie, u mnie to trochę spiralki trochę precelki. Najlepiej używać końcówki rękawa cukierniczego o średnicy nie większej niż 6 – 7 mm, żeby chruściki były cienkie i chrupiące. Posypane cukrem lub skropione roztopioną czekoladą fajnie smakują od razu po usmażeniu. Serdecznie polecam 🙂

PINA COLADA (drink ananasowo-kokosowy)

Komu tęskno do lata, to polecam bardzo fajny wakacyjny drink, czyli pina colada. W dosłownym tłumaczeniu, to schłodzony ananas, a w drinku jeszcze z dodatkiem mleczka kokosowego i najczęściej rumu, a ja proponuję meksykański akcent w postaci tequili. Oczywiście kostki lodu, aby drink był orzeźwiający. Polecam bardzo serdecznie 🙂

CZEKOLADOWE SERDUSZKA

All you need is LOVE.. and chocolate 🙂 nie obchodzę jakoś szczególnie Walentynek, ale takie czekoladowe serduszka można podarować bliskiej osobie bez okazji. Jeśli obchodzicie to święto, a jeszcze nie macie pomysłu na prezent, to jako podarunek “last minute” sprawdzą się idealne, bo robi się je banalnie prosto, z dodatkami jakie lubicie, albo macie pod ręką. Serdecznie polecam 🙂

DOMOWA PIZZA Z MOZZARELLĄ I AWOKADO

Powrót po podróży to często trudny czas rozpakowywania walizek, prania, przeglądania zdjęć i odrobinę przygnębienia, że już po wszystkim. Pomyślałam, że fanie będzie upiec coś smacznego, ale nie słodkiego i wybrałam pizzę, tym bardziej, że zagniatanie ciasta drożdżowego zawsze działa na mnie relaksująco. Dodatki to typowo włoskie, czyli sos pomidorowy i mozzarella i odrobina Meksyku, czyli awokado. Pizza nie wymaga wysiłku, ważne tylko dobrze zagnieść ciasto i rozciągnąć je palcami, nie wałkować. Udało mi się kupić mąkę typu OO z jakiej robi się pizzę we Włoszech. Gorąco polecam 🙂

PODSUMOWANIE STYCZNIA 2020

W nowym roku chciałabym urozmaicić bloga i dodać nowe wpisy podsumowujące kolejne miesiące. Ciekawa jestem, czy podoba Wam się ten pomysł? Styczeń był dla mnie bardzo intensywny. Nowy rok przywitałam w Chicago, w Sylwestra oczywiście oglądają pokaz sztucznych ogni, a kolejnych kilka dni zwiedzając to ciekawe miasto. W centrum zachwycił mnie Millenium Park ze słynnym Cloud Gate (zwanym też fasolką). W parku znajduje się też fantastyczne muzeum historii naturalnej (Field Museum). Miasto na pewno w lecie ma więcej uroku, niż w zimie, ale ogólnie był to bardzo fajnie spędzony czas. Udało mi się też kupić ładną sukienkę i baleriny, teraz tylko czekam na okazję, żeby się wystroić 🙂