KORECZKI Z SEREM I KIEŁBASĄ

przez | 24 lutego 2017

korki 01
Koreczki, czyli małe co nieco na jeden kęs. Kolorowe, pożywne i smaczne. Sprawdzą się na dużych imprezach, kameralnych domówkach, czy spotkaniach z przyjaciółmi. Nie potrzebujemy wcale wyszukanych produktów czy umiejętności w komponowaniu takich koreczków. Moja wersja, to ser żółty, kiełbasa krakowska, ogórki konserwowe i oliwki, proste w przygotowaniu i wygodne w jedzeniu. Polecam na ostatki 🙂

Przepis:
250 gramów sera żółtego
cienko pokrojona kiełbasa krakowska sucha
3 średnie ogórki konserwowe
oliwki

Ser żółty kroimy w kostkę o boku 1 – 1,5 cm. U mnie wyszły 24 kawałki. Ogórki kroimy w plasterki, aby wyszło tyle samo, ile kawałków sera. Oliwki odsączamy z zalewy i wycieramy ręcznikiem papierowym. W każdy kawałek sera wbijamy wykałaczkę, następnie nabijamy plasterek kiełbasy złożony na czworo, następnie plasterek ogórka i na koniec oliwkę. Koreczki ustawiamy na talerzu i podajemy. Smacznego 🙂

21 myśli nt. „KORECZKI Z SEREM I KIEŁBASĄ

  1. ~Megly

    Jakie piękne i apetyczne. Idelane na domowe przyjęcie. Super 🙂 pięknie się prezentują, trzeba przyznać. Super pomysł.
    Pozdrawiam 🙂 Miłego weekendu.

    Odpowiedz
  2. ~Agnieszka

    Kiedyś robiłam bardzo często. Teraz bardziej “cuduję”, ale koreczków nigdy nie odmówię, gdy gdzieś na imprezie są 🙂 Bardzo lubię 🙂

    Odpowiedz
  3. ~Ania

    Lubię takie koreczki. Świetnie sprawdzają się na imprezach i jako coś do przegryzienia między posiłkami. 🙂

    Odpowiedz
    1. makellba Autor wpisu

      Bez okazji też się sprawdzają, serdecznie polecam 🙂
      Pozdrawiam,
      M

      Odpowiedz
    1. makellba Autor wpisu

      Lubię takie przekąski, nawet bez okazji, polecam serdecznie 🙂
      Pozdrawiam,
      M

      Odpowiedz
  4. ~Agnieszka Wieczorek

    Proste do zrobienia, ale jakie pyszne. Dla mnie takie koreczki to idealne przekąski właśnie na imprezy. Choć czasem lubię też zrobić takie sobie bez okazji.

    Odpowiedz
    1. makellba Autor wpisu

      U mnie podobnie, kiedyś robiłam głównie na jakieś okazje, ale teraz też lubię na co dzień 🙂
      Pozdrawiam,
      M

      Odpowiedz

Skomentuj ~Ania Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.