ZUPA KREM Z DYNI Z IMBIROWYMI PULPECIKAMI

U mnie sezon dyniowy dopiero się zaczyna, chociaż to największe warzywo jesieni dostępne jest już od kilku tygodni. Ma piękny pomarańczowy kolor i jest bardzo zdrowa. W jej obszernym wnętrzu zawarta jest cała masa witamin, kwas foliowy (polecany jest dla kobiet w ciąży) oraz duża dawka beta-karotenu. Bardzo lubię krem z dyni, do którego najczęściej podaję prażone pestki dyni, ale tym razem zastąpiłam je delikatnymi, lekko imbirowymi pulpecikami. Dzięki nim zupa jest jeszcze lepsza i bardziej pożywna. W mojej kuchni sezon dyniowy zaczynam od przygotowania pysznej, jedwabistej, lekko pikantnej zupy z wyjątkowo delikatnymi pulpecikami imbirowymi.

Przepis:
(pulpeciki)
300 gramów mielonego mięso z piersi kurczaka
1 białko jajka
1 łyżka bułki tartej
2 łyżeczki imbiru w proszku
szczypta ostrej papryki w proszku
1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
sól i pieprz
(zupa)
1 dynia (np. hokkaido o wadze około 1,3 kg)
1 ziemniak obrany i pokrojony w kostkę
1 cebula pokrojona w plasterki
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku
1/2 łyżeczki imbiru w proszku
1/2 łyżeczki curry w proszku
2 łyżki oliwy lub klarowanego masła
5 – 6 szklanek gorącej wody lub bulionu
sól, pieprz

Do dekoracji: natka pietruszki lub kolendra

Zaczynamy od przygotowania pulpecików. Mięso mieszamy z białkiem, bułką, czosnkiem i przyprawami na jednolitą masę. Zwilżonymi dłońmi formujemy pulpeciki wielkości orzechów włoskich. W garnku zagotowujemy wodę lub bulion, wkładamy pulpeciki i gotujemy na średnim ogniu 5 minut. Wyjmujemy je i przykrywamy. Dynię myjemy (obieramy ze skórki, jeśli używamy dyni hokkaido to nie trzeba), kroimy na ćwiartki i usuwamy gniazda nasienne. Otrzymane części kroimy na dużą kostkę. W garnku rozgrzewamy oliwę, wrzucamy cebulę, ziemniaki i dynię. Smażymy 2 minuty, dodajemy przyprawy i smażymy jeszcze minutę mieszając. Zalewamy wodą lub bulionem, w którym gotowały się pulpeciki, przykrywamy i gotujemy 20 minut na małym ogniu. Miksujemy, doprawiamy ewentualnie solą i pieprzem. Nalewamy do talerzy, dodajemy pulpeciki, wierzch posypujemy świeżą kolendrą lub natką pietruszki. Smacznego 🙂

CHŁODNIK JAGODOWY Z BEZAMI I MIĘTĄ

Chłodnik jagodowy to świetna zupa na gorące dni. Zupełnie inna, niż tradycyjne chłodniki na bazie ogórka, buraczków i kefiru. Ma bardzo jagodowy smak, aksamitną konsystencję i piękny, niezwykle intrygujący kolor, a przygotowanie jest banalnie proste. Dodatek małych bez i listków mięty sprawia, że zupa efektownie prezentuje się na talerzu. Po prostu jest pyszna, orzeźwiająca, idealna na upalną pogodę. W tej chwili to mój numer jeden wśród chłodników 🙂

Przepis:
2 szklanki czarnych jagód
2 i 1/2 szklanki maślanki lub jogurtu naturalnego
4 – 5 łyżek cukru pudru

Dodatki: listki mięty, małe bezy

Przebrane i umyte jagody miksujemy z cukrem pudrem, odstawiamy na pół godziny, żeby owoce puściły sok. Dodajemy maślankę lub jogurt, miksujemy ponownie, żeby składniki się połączyły. Wkładamy na pół godziny do lodówki. Podajemy z małymi bezami i listkami mięty. Smacznego 🙂

STAROPOLSKA ZUPA OWOCOWA “GARUS”

Zupa owocowa w stylu retro. Przygotowywana z najbardziej rozpowszechnionych, tanich i dostępnych prawie przez cały rok polskich jabłek i gruszek z dodatkiem goździków i cynamonu, które nadają jej wspaniały aromat. Odrobinę zagęszczona w sposób tradycyjny żółtkiem, mąką i mlekiem. To prosta zupa pełna staroświeckiego uroku, w smaku przypominająca szarlotkę w płynie. Najlepiej smakuje na ciepło, podawana z pokruszonymi herbatnikami lub biszkoptami.

Przepis:
2 duże jabłka
2 duże gruszki
3 goździki
2 – 3 łyżki cukru
kawałek kory cynamonowej
2 – 3 łyżki soku z cytryny
3/4 szklanki mleka
1 żółtko
1/2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
woda

Umyte jabłka i gruszki kroimy na części i usuwamy gniazda nasienne. Wkładamy do garnka, dodajemy goździki i korę cynamonową. Zalewamy 1/2 litra wody i gotujemy pod przykryciem około 30 minut, aż owoce będą miękkie. Gorące przecieramy przez średnio gęste sito. Doprawiamy cukrem i sokiem z cytryny, zagotowujemy, zestawiamy z ognia. Mleko, żółtko i mąkę dokładnie mieszamy trzepaczką, wlewamy do przetartych owoców, zagotowujemy ponownie i na małym ogniu gotujemy przez 3 minuty. Podajemy na ciepło z pokruszonymi herbatnikami lub biszkoptami. Smacznego 🙂

CHŁODNIK BRZOSKWINIOWY LEKKO PIKANTNY

Trudno wyobrazić sobie lato bez zup owocowych i chłodników. Chłodnik brzoskwiniowy to super zupa na gorące dni. Zupełnie inna, niż tradycyjne chłodniki na bazie ogórka, buraczków i kefiru. Tu spotkamy ekstremalnie brzoskwiniowy smak podkręcony lekko pikantnym imbirem i aksamitną konsystencję dzięki dodatkowi jogurtu. Chłodnik wyróżnia się także pięknym słonecznym kolorem, efektownie prezentując się na talerzu, a przygotowanie jest banalnie proste. Po prostu pyszna, orzeźwiająca zupa idealna na upalny dzień 🙂
Przepis:
4 duże bardzo dojrzałe brzoskwinie
1 łyżka miodu
1 łyżka soku z cytryny
2 łyżeczki mielonego imbiru
1 łyżeczka kurkumy
5 łyżek jogurtu greckiego
pieprz i sól
Dodatki: suszone morele pokrojone w małą kostkę, listki mięty

Brzoskwinie obieramy ze skórki, usuwamy pestkę i kroimy w kostkę. Jeśli brzoskwinie są bardzo dojrzałe, to skórka schodzi bez problemu. Możemy też tak jak w przypadku obierania pomidorów, naciąć brzoskwinie na końcu na krzyż, włożyć na 30 sekund do wrzącej wody, przełożyć do miski z zimną wodą i wtedy zdjąć skórkę. Do pokrojonych brzoskwiń dodajemy pozostałe składniki i miksujemy na gładko. Wkładamy na pół godziny do lodówki. Wlewamy do talerzy, dodajemy suszone owoce i listki mięty. Smacznego 🙂

ZUPA KREM Z KALAREPKI Z SEREM FETA

Oprócz klasyki typu rosół, czy pomidorowa, królestwo zup to nieprzebrany skarbiec, w którym każdy coś znajdzie dla siebie. Wiosna i lato sprzyja jedzeniu świeżych warzyw i owoców, ale zupy warzywne są dobre o każdej porze roku. Młoda kalarepka, krucha i delikatna świetnie smakuje na surowo. Pokrojona w cienkie słupki przyjemnie chrupie podczas jedzenia. To delikatne warzywo sprawdza się także jako podstawa smacznej zupy, szczególnie z dodatkiem sera feta i koperku. Troszkę słonawy ser i pachnący koperek podkreślają łagodny smak kalarepki. Lekka zupa o jedwabistej konsystencji idealna na obiad w ciepły dzień 🙂

Przepis:
3 kalarepki
1 cebula
1 ziemniak
3 szklanki bulionu
1 łyżka masła
tarta gałka muszkatołowa
sól i pieprz
ser feta
Kalarepki, cebulę i ziemniaka obieramy i kroimy w drobną kostkę. W dużym rondlu rozgrzewamy masło, dodajemy warzywa, lekko solimy i smażymy na małym ogniu, żeby zmiękły, ale nie zbrązowiały. Wlewamy bulion i gotujemy na małym ogniu pod przykryciem około 20 minut. Doprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Miksujemy zupę i przelewamy do talerzy. Na wierzchu układamy ser feta pokrojony w kostkę i posypujemy koperkiem. Smacznego 🙂

KREM Z PORÓW Z CHIPSAMI Z BOCZKU

Pory nie należą do moich ulubionych warzyw. Kolor mają blady, a smak anemiczny, dlatego najczęściej służą jako uzupełnienie, a nie główny składnik dań. Jednak z odpowiednimi dodatkami można z nimi pokombinować i jest szansa, że wyjdzie z tego coś fajnego. W przypadku kremu z porów, ich smak wydobywa odrobina sera pleśniowego, a swoistą wisienką na torcie jest mocno zrumieniony boczek wędzony, który dodaje zupie charakteru. Wyglądem może nie zachwyca, ale jak to się mówi liczy się wnętrze, a w tej zupie jest całkiem smaczne.
Przepis:
3 pory (białe i jasno zielone części)
1 średnia cebula
1 średni ziemniak
1 łyżka masła
1 łyżka sera pleśniowego typu rokpol
4 szklanki bulionu
szczypta mielonej gałki muszkatołowej
sól i pieprz
3 – 4 bardzo cienkie plasterki boczku wędzonego
1 łyżeczka oleju
Pory dokładnie myjemy i kroimy w półplasterki. Cebulę i ziemniaka obieramy i kroimy w drobną kostkę. W dużym rondlu rozgrzewamy masło, dodajemy pory i cebulę, lekko solimy i smażymy na małym ogniu, żeby zmiękły, ale nie zbrązowiały. Dodajemy ziemniaka, smażymy około minuty, wlewamy bulion, dodajemy ser i gotujemy na małym ogniu pod przykryciem około 20 minut. Doprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Miksujemy zupę i przelewamy do talerzy. Na patelni teflonowej rozgrzewamy łyżeczkę oleju, układamy boczek i rumienimy. Przekładamy na ręcznik papierowy, żeby odsączyć nadmiar tłuszczu. Zupę dekorujemy chipsami z boczku. Smacznego 🙂

ZUPA BROKUŁOWA Z PAPRYKĄ

Święta, święta i po świętach. Po dwóch dniach kulinarnych szaleństw pora na coś lżejszego. Aksamitny krem brokułowy o urzekającym zielonym kolorze z dodatkiem jędrnej czerwonej papryki. Bardzo prosta i lekka, a jednocześnie pożywna zupa. Piękne połączenie kolorystyczne pobudzające apetyt. Odrobina tartego sera dodaje charakteru i podkręca smak. Polecam 🙂

Przepis:
2 średnie ziemniaki, pokrojone w kostkę
1 duża posiekana cebula
1 czerwona papryka, pokrojona w kostkę
450 gram mrożonych brokułów
2 ząbki czosnku posiekane
2 łyżki masła
sól i pieprz
4 szklanki rosołu
50 gram startego ostrego żółtego sera (opcjonalnie)

W dużym rondlu rozpuszczamy masło, dodajemy cebulę, czosnek, ziemniaki i smażymy na średnim ogniu około 5 minut. Dodajemy rosół i gotujemy na małym ogniu pod przykryciem 10 minut. Następnie wkładamy brokuły, zwiększamy ogień, przykrywamy i gotujemy około 3 minuty. Wyjmujemy kilka różyczek brokułów, doprawiamy solą i pieprzem. Miksujemy dokładnie zupę, wkładamy z powrotem wyjęte brokuły, dodajemy paprykę i gotujemy 2-3 minuty. Wlewamy na talerze i ewentualnie posypujemy tartym serem. Smacznego 🙂

ZIELONA ZUPA Z PULPECIKAMI

Wyjątkowo apetyczna zupa, szczególnie dla tych, którzy tak jak ja tęsknią za wiosną i zielonym kolorem. Bazą zupy jest lekki bulion, a pozostałe dodatki różnią się od tradycyjnie dodawanych. Połączenie słodkiego groszku, sprężystej fasolki i pysznych, niezwykle delikatnych pulpecików drobiowych sprawia, że zupa ma rewelacyjny smak. Jeszcze dodatkowa zieleń w postaci dużej ilości koperku. Fantastyczna zupa w bardzo lekkiej wersji, pełnej zieleni. Polecam na poprawę nastroju.

Przepis:
300 gramów mielonego mięso z piersi kurczaka
1 białko jajka
1 łyżka bułki tartej
pęczek posiekanego koperku
sól i pieprz
1 litr bulionu drobiowego lub jarzynowego
1 szklanka ugotowanego groszku
1 szklanka ugotowanej zielonej fasolki szparagowej
sól i pieprz

Zaczynamy od przygotowania pulpecików. Mięso mieszamy z białkiem, bułką, połową koperku, solem i pieprzem na jednolitą masę. Zwilżonymi dłońmi formujemy pulpeciki wielkości orzechów włoskich. W garnku zagotowujemy bulion, wkładamy pulpeciki i gotujemy na średnim ogniu 5 minut. Dodajemy groszek i fasolkę i gotujemy około 2 minut. W zimie używamy mrożonych warzyw, w lecie oczywiście świeżych. Doprawiamy solą i pieprzem. Nalewamy do talerzy, posypujemy pozostałym koperkiem. Smacznego 🙂

AMERYKAŃSKA ZUPA RYBNA “CHOWDER”

Delikatna, pożywna i niezwykle bogata w smaku zupa. Pyszne kawałki ryby, miękkie ziemniaki, chrupiący boczek, sprężyste krewetki i kwaśna śmietana. Pierwotnie zupę przygotowywano na żaglowcach, stąd jej prostota i składniki pochodzące z morza. Obecnie to chyba najbardziej znana amerykańska zupa. Może nie jest tak wykwintna, jak francuska “bouillabaisse”, czy tak ognistoczerwona jak węgierska zupa “halaszle”, ale wyróżnia się niezwykle pysznym zestawieniem smaków i świetnie sprawdza się w zimie. Właściwie to danie jednogarnkowe zastępujące cały obiad.

Przepis:
600 gramów filetów ryb morskich (dorsz, łosoś itp.)
1 por
1 cebula dymka ze szczypiorkiem
2 ząbki czosnku
4 ziemniaki
100 gramów wędzonego boczku pokrojonego w kostkę lub plasterki
1 łyżeczka tymianku
2 listki laurowe
100 gramów mrożonych krewetek
1 litr bulionu
1/2 szklanki tłustej śmietany
sól i pieprz
posiekana natka pietruszki

Por, cebulę i czosnek kroimy w kostkę. Filety ryb kroimy w 2 -3 cm kawałki. Obrane ziemniaki kroimy w dużą kostkę. Garnek z grubym dnem rozgrzewamy, wrzucamy boczek i wytapiamy tłuszcz. Skwarki wyjmujemy na papierowy ręcznik. Na wytopionym tłuszczu podsmażamy pora, cebulę i czosnek. Dodajemy tymianek, ziemniaki i chwilę smażymy. Wlewamy gorący bulion, przykrywamy i gotujemy na małym ogniu 10 minut. Wkładamy kawałki ryby, przykrywamy i gotujemy kolejne 10 minut. Dodajemy krewetki, gotujemy 3 minuty. Następnie doprawiamy śmietaną, solą i pieprzem. Przelewamy do talerzy, posypujemy natką pietruszki i skwarkami boczku. Smacznego 🙂

WĘGIERSKA ZUPA RYBNA

Rozgrzewa i dodaje więcej energii niż napoje energetyczne. Ma piękny ognistoczerwony kolor, który pobudza do działania. W bardzo esencjonalnym wywarze z cebuli, papryki i pomidorów zatopione są kawałki delikatnej ryby. Zupa jest aksamitna, troszkę pikantna i niezwykle smaczna. Niezbędna szczególnie jesienią i zimą.

Przepis:
400 gramów filetu z ryb słodkowodnych, np. karp lub pstrąg
2 cebule
2 papryki czerwone
1 papryczka ostra, np. czuszka
1 puszka pomidorów krojonych
łyżka słodkiej papryki w proszku
4 – 5 szklanek bulionu rybnego lub 4 – 5 szklanek wody i 4 łyżki sosu rybnego
1 – 2 łyżki oleju
sól i pieprz
natka pietruszki

Cebulę i paprykę obieramy i drobno kroimy. W garnku rozgrzewamy olej, wkładamy warzywa i smażymy na średnim ogniu 2 minuty. Posypujemy papryką w proszku, dolewamy bulion lub wodę z sosem rybnym i pomidory. Przykrywamy i gotujemy na małym ogniu 20 minut. Wywar miksujemy, doprawiamy solą i pieprzem. Filety kroimy na małe kawałki i wkładamy do zupy. Przykrywamy i gotujemy na małym ogniu około 15 minut.Zupę podajemy posypaną natką pietruszki. Smacznego 🙂