KREM Z POMIDORÓW Z BAZYLIOWYMI PULPECIKAMI

pomidor 1
Zupa pomidorowa to jedna z ulubionych zup w mojej rodzinie. W lecie, gdy trwa sezon na piękne pomidory dojrzałe w słońcu warto przygotować krem ze świeżych pomidorów. Wymaga cierpliwości i trochę wysiłku, ale efekt wynagrodzi poświęcony czas. Zupa jest bardzo esencjonalna i bardzo smaczna. U mnie z lekkimi pulpecikami drobiowymi z dodatkiem bazylii. Dzięki temu zupa nabiera włoskiego charakteru i fajnie smakuje. Polecam serdecznie 🙂

Przepis:
(zupa)
2 kg dojrzałych pomidorów pokrojonych na ćwiartki
1 cebula drobno pokrojona
1 łyżka oliwy
1 szklanka rosołu
1/2 łyżeczki cukru
1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku
szczypta ostrej papryki w proszku
sól i pieprz
(około 10 pulpecików)
300 gramów mięsa z piersi kurczaka
1 białko jajka
2 łyżki bułki tartej
3 łyżki drobno posiekanych listków bazylii
sól i pieprz

W szerokim rondlu rozgrzewamy oliwę, wrzucamy cebulę, trochę solimy i smażymy przez około 3 minuty, żeby zmiękła. Dodajemy pomidory, mieszamy i gotujemy na małym ogniu przez 1 godzinę, mieszając od czas do czasu. W tym czasie przygotowujemy pulpeciki. Mięso kroimy na kawałki, wkładamy do malaksera z białkiem, bułką, posiekaną bazylią, solą, pieprzem i miksujemy na jednolitą masę. Zwilżonymi dłońmi formujemy pulpeciki wielkości małych orzechów włoskich. W garnku zagotowujemy wodę lub bulion, wkładamy pulpeciki i gotujemy na średnim ogniu 6 – 7 minut. Wyjmujemy łyżką cedzakową na talerz. Uduszone pomidory przecieramy dokładnie przez gęste sito do czystego garnka (nieprzetarte resztki wyrzucamy), dodajemy rosół, doprawiamy solą, pieprzem i papryką, zagotowujemy. Zupę podajemy na ciepło z pulpecikami. Smacznego 🙂
pomidor 2

KREM Z POMIDORÓW Z MOZZARELLĄ I BAZYLIĄ

Pomidory, mozzarella i bazylia to składniki popularnej włoskiej sałatki caprese. Te same składniki znajdują się w mojej zupie, którą przygotowuję na razie używając pomidorów z puszki, ale jednocześnie tęskniąc za świeżymi gruntowymi pomidorami. Te z puszki też są smaczne i można na ich bazie przygotować smaczną i prostą zupę krem z pomidorów. Smak kremu wzbogacają czosnek, papryka i suszone pomidory. Zupa ma piękny energetyczny kolor, na którego tle apetycznie wygląda biały, kremowy ser i soczyście zielone listki bazylii. Polecam serdecznie 🙂

Przepis:
2 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżka masła
1 cebula
1 czerwona papryka
1 ziemniak
2 ząbki czosnku
2 – 3 suszone pomidory w oliwie
1 łyżka słodkiej wędzonej papryki w proszku
1 puszka krojonych pomidorów bez skórki (400 gr)
1 szklanka przecieru pomidorowego
2 szklanki rosołu lub wody
1 łyżeczka miodu
sól, pieprz, ostra papryka w proszku

Dodatki: ser mozzarella, świeża bazylia

W garnku z grubym dnem rozgrzewamy oliwę i masło, dodajemy pokrojone w kosteczkę cebulę, paprykę i ziemniaka. Smażymy na średnim ogniu mieszając przez około 2 minuty. Dodajemy drobno posiekany czosnek, pokrojone suszone pomidory i słodką paprykę w proszku, smażymy na małym ogniu przez około 1 minutę. Wlewamy rosół lub wodę, zagotowujemy, zmniejszamy ogień, przykrywamy i gotujemy 15 minut. Dodajemy pomidory z puszki i przecier pomidorowy, przykrywamy i gotujemy przez 10 minut. Miksujemy, doprawiamy solą, pieprzem, ostrą papryką i miodem. Mieszamy, podajemy gorącą z mozzarellą i bazylią. Smacznego 🙂

FRANCUSKA ZUPA CEBULOWA

Zupa cebulowa to klasyka francuskiej kuchni. Zawsze jestem pod wrażeniem, że ze zwykłej cebuli można wyczarować coś tak smacznego. Zupa ma bardzo charakterystyczny, niepowtarzalny smak, jest sycąca, o konsystencji przypominającej troszkę gulasz. Kiedyś była pożywieniem biedaków, ale przez lata zdobyła sławę i teraz można ją znaleźć w menu niejednej szykownej restauracji. Nieodzownym dodatkiem do zupy jest chrupiąca bagietka zanurzona w gorącej zupie pod grubą warstwą ciągnącego się sera. Przygotowanie wymaga troszkę cierpliwości podczas smażenia cebuli, a właściwie jej karmelizowania, ale nie warto się spieszyć, bo efekt będzie pyszny. U mnie najczęściej pojawia się na stole właśnie w zimie 🙂

Przepis:
500 gramów cebuli
3 łyżki masła
1 łyżka oleju
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka octu winnego
2 łyżki mąki
1/2 szklanki wytrawnego białego wina
3 szklanki bulionu (najlepiej wołowego)
1/2 łyżeczki tymianku
sól i pieprz
szczypta ostrej papryki w proszku

Dodatki:
kilka kromek bagietki lub innego pieczywa na grzanki
50 gramów startego żółtego sera
1 ząbek czosnku

Cebulę kroimy w cienkie półplasterki. W szerokim rondlu o grubym dnie rozgrzewamy mocno olej i masło, wrzucamy cebulę, mieszamy, żeby cebula pokryła się tłuszczem, zmniejszamy ogień, przykrywamy i dusimy przez około 20 minut, mieszając od czasu do czasu. Zdejmujemy pokrywkę zwiększamy ogień, dodajemy cukier i łyżeczkę soli, smażymy często mieszając przez około 30 minut, aż cebula zmieni kolor na jasno brązowy. Dodajemy mąkę, tymianek, smażymy na małym ogniu, mieszając przez około 2 minuty. Wlewamy gorący bulion, wino, zagotowujemy, zmniejszamy ogień i gotujemy na małym ogniu przez 30 minut. Doprawiamy papryką, octem, solą i pieprzem. Przygotowujemy grzanki, układając kromki na rozgrzanej patelni, rumienimy z obu stron. Nacieramy przekrojonym ząbkiem czosnku. Kromki układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, posypujemy serem i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni (pod górną grzałkę) na 1 – 2 minuty, aż ser się rozpuści. Zupę nalewamy do talerzy, układamy na wierzchu grzanki z serem. Smacznego 🙂

LEKKI ROSÓŁ Z KRÓLIKA

Rosół to dla mnie król zup. Sam w sobie jest pyszny, a możemy go też wykorzystać, jako bazę do wielu innych zup lub sosów. Oprócz tego, że jest smaczny, to też bardzo zdrowy. U mnie pojawia się zawsze, gdy czuję się niewyraźnie. Szklanka ciepłego rosołu przed snem wzmacnia i stawia na nogi. Rosół z królika jest lekki, esencjonalny, a mięso dzięki dużej zawartością dobrze przyswajalnego białka i składników mineralnych, jest polecane dla dzieci i osób z alergiami pokarmowymi. Świetny na niedzielny obiad 🙂

Przepis:
600 gramów królika w kawałkach
1 duża włoszczyzna z porem i kapustą
1 cebula
2 ząbki czosnku
1 cm świeżego imbiru
kilka gałązek natki pietruszki
2 suszone grzyby
2 liście laurowe
3 ziela angielskie
5 ziaren pieprzu
1 łyżeczka sosu sojowego
sól i pieprz
1 łyżka lubczyku (opcjonalnie)

Mięso myjemy zimną wodą i wkładamy do dużego garnka. Zalewamy  2,5 litra zimnej wody. Doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy ogień, zbieramy szumowiny. Dodajemy gałązki natki, listek laurowy, imbir, pieprz, ziele angielskie gotujemy na małym ogniu przez 30 minut (woda powinna lekko “mrugać”). Dodajemy włoszczyznę, umytą, obraną i pokrojoną na duże kawałki: marchewkę, pietruszkę, seler, kawałek kapusty, pora, czosnek, cebulę (obrane tylko zewnętrzne liście), grzyby. Dalej gotujemy na małym ogniu przez około 1 i 1/2 godziny. Doprawiamy sosem sojowym, solą i pieprzem. Przecedzamy przez gęste sito. Podajemy posypany natką pietruszki, z makaronem, kawałkami marchewki i kawałkami mięsa. Ja podaję też z wstążkami z pokrojonych naleśników. Smacznego 🙂

FLACZKI Z BOCZNIAKÓW

Jesień i zima to pory roku, podczas których mamy ochotę na rozgrzewające potrawy. Właśnie w tym czasie świetnie sprawdzają się zupy. Flaczki z boczniaków, to pyszna i prosta alternatywa dla tradycyjnych flaków, która przypadnie do gustu nie tylko wegetarianom. Zupa jest lekka, aromatyczna i rozgrzewająca. Szczególnie polecam w trakcie przedświątecznej krzątaniny, gdy brakuje nam czasu, żeby ogarnąć wszystkie obowiązki, a flaczki z boczniaków przydadzą się do przekąszenia czegoś ciepłego. Możemy podać same, z pieczywem lub z grzankami serowymi.

Przepis:
250 gramów boczniaków
1 duża marchewka
1 średnia pietruszka
1 duża cebula
1 czerwona papryka
4 szklanki bulionu warzywnego
2 łyżki oliwy lub oleju
2 listki laurowe
3 ziarnka ziela angielskiego
1/2 łyżeczki słodkiej wędzonej papryki w proszku
1/4 łyżeczki ostrej papryki w proszku
duża szczypta tartej gałki muszkatołowej
1 łyżeczka majeranku
sól i pieprz
natka pietruszki

Jeśli boczniaki tego wymagają, płuczemy je bardzo krótko zimną wodą, dokładnie osuszamy ręcznikiem papierowym. Kapelusze kroimy na paski, a nóżki w drobną kostkę. Obraną marchewkę, pietruszkę, cebulę i paprykę kroimy w kostkę. W garnku z grubym dnem rozgrzewamy oliwę lub olej, wrzucamy cebulę, chwilę smażymy, dodajemy boczniaki, lekko solimy i smażymy na silnym ogniu przez 2 -3 minuty mieszając. Dodajemy marchewkę, pietruszkę, paprykę oraz przyprawy, mieszając smażymy przez 1 minutę. Dolewamy bulion, przykrywamy i gotujemy na małym ogniu przez około 20 minut. Doprawiamy solą i pieprzem. Podajemy gorące posypane natką pietruszki. Smacznego 🙂

ZUPA KREM Z FASOLI

Jesień i zima, to pory roku, gdy u mnie w domu bardzo chętnie jemy zupy. Im niższa temperatura, tym bardziej mamy ochotę na coś smacznego, zdrowego, pożywnego i rozgrzewającego. Niestety nie zawsze mam czas na długie gotowanie i wtedy przydają się takie pomysły jak ten, czyli prosta i błyskawiczna zupa krem z czerwonej fasoli z dodatkiem wędzonego boczku, czosnku i natki pietruszki. Bardzo gęsta, aromatyczna i sycąca, a co równie ważne gotowa w 15 minut.

Przepis:
2 puszki czerwonej fasoli (u mnie gotowanej na parze)
4 ząbki czosnku pokrojone w paski
100 gramów wędzonego boczku pokrojonego w kostkę
1 łyżka oliwy
szczypta ostrej papryki w proszku
sól i pieprz
3 – 4 szklanki bulionu lub wody (gorącej)

Dodatki: śmietana, natka pietruszki

W garnku o grubym dnie rozgrzewamy oliwę, wkładamy boczek i smażymy na średnim ogniu przez 2 minuty, dodajemy czosnek, fasolę, paprykę i mieszamy, smażymy minutę. Dolewamy bulion lub wodę, zagotowujemy. Miksujemy zupę na gładko, doprawiamy solą i pieprzem. Podajemy gorącą z kleksem śmietany i sporą ilością natki pietruszki. Smacznego 🙂

ZUPA KREM Z DYNI Z IMBIROWYMI PULPECIKAMI

U mnie sezon dyniowy dopiero się zaczyna, chociaż to największe warzywo jesieni dostępne jest już od kilku tygodni. Ma piękny pomarańczowy kolor i jest bardzo zdrowa. W jej obszernym wnętrzu zawarta jest cała masa witamin, kwas foliowy (polecany jest dla kobiet w ciąży) oraz duża dawka beta-karotenu. Bardzo lubię krem z dyni, do którego najczęściej podaję prażone pestki dyni, ale tym razem zastąpiłam je delikatnymi, lekko imbirowymi pulpecikami. Dzięki nim zupa jest jeszcze lepsza i bardziej pożywna. W mojej kuchni sezon dyniowy zaczynam od przygotowania pysznej, jedwabistej, lekko pikantnej zupy z wyjątkowo delikatnymi pulpecikami imbirowymi.

Przepis:
(pulpeciki)
300 gramów mielonego mięso z piersi kurczaka
1 białko jajka
1 łyżka bułki tartej
2 łyżeczki imbiru w proszku
szczypta ostrej papryki w proszku
1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
sól i pieprz
(zupa)
1 dynia (np. hokkaido o wadze około 1,3 kg)
1 ziemniak obrany i pokrojony w kostkę
1 cebula pokrojona w plasterki
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku
1/2 łyżeczki imbiru w proszku
1/2 łyżeczki curry w proszku
2 łyżki oliwy lub klarowanego masła
5 – 6 szklanek gorącej wody lub bulionu
sól, pieprz

Do dekoracji: natka pietruszki lub kolendra

Zaczynamy od przygotowania pulpecików. Mięso mieszamy z białkiem, bułką, czosnkiem i przyprawami na jednolitą masę. Zwilżonymi dłońmi formujemy pulpeciki wielkości orzechów włoskich. W garnku zagotowujemy wodę lub bulion, wkładamy pulpeciki i gotujemy na średnim ogniu 5 minut. Wyjmujemy je i przykrywamy. Dynię myjemy (obieramy ze skórki, jeśli używamy dyni hokkaido to nie trzeba), kroimy na ćwiartki i usuwamy gniazda nasienne. Otrzymane części kroimy na dużą kostkę. W garnku rozgrzewamy oliwę, wrzucamy cebulę, ziemniaki i dynię. Smażymy 2 minuty, dodajemy przyprawy i smażymy jeszcze minutę mieszając. Zalewamy wodą lub bulionem, w którym gotowały się pulpeciki, przykrywamy i gotujemy 20 minut na małym ogniu. Miksujemy, doprawiamy ewentualnie solą i pieprzem. Nalewamy do talerzy, dodajemy pulpeciki, wierzch posypujemy świeżą kolendrą lub natką pietruszki. Smacznego 🙂

CHŁODNIK JAGODOWY Z BEZAMI I MIĘTĄ

Chłodnik jagodowy to świetna zupa na gorące dni. Zupełnie inna, niż tradycyjne chłodniki na bazie ogórka, buraczków i kefiru. Ma bardzo jagodowy smak, aksamitną konsystencję i piękny, niezwykle intrygujący kolor, a przygotowanie jest banalnie proste. Dodatek małych bez i listków mięty sprawia, że zupa efektownie prezentuje się na talerzu. Po prostu jest pyszna, orzeźwiająca, idealna na upalną pogodę. W tej chwili to mój numer jeden wśród chłodników 🙂

Przepis:
2 szklanki czarnych jagód
2 i 1/2 szklanki maślanki lub jogurtu naturalnego
4 – 5 łyżek cukru pudru

Dodatki: listki mięty, małe bezy

Przebrane i umyte jagody miksujemy z cukrem pudrem, odstawiamy na pół godziny, żeby owoce puściły sok. Dodajemy maślankę lub jogurt, miksujemy ponownie, żeby składniki się połączyły. Wkładamy na pół godziny do lodówki. Podajemy z małymi bezami i listkami mięty. Smacznego 🙂

STAROPOLSKA ZUPA OWOCOWA “GARUS”

Zupa owocowa w stylu retro. Przygotowywana z najbardziej rozpowszechnionych, tanich i dostępnych prawie przez cały rok polskich jabłek i gruszek z dodatkiem goździków i cynamonu, które nadają jej wspaniały aromat. Odrobinę zagęszczona w sposób tradycyjny żółtkiem, mąką i mlekiem. To prosta zupa pełna staroświeckiego uroku, w smaku przypominająca szarlotkę w płynie. Najlepiej smakuje na ciepło, podawana z pokruszonymi herbatnikami lub biszkoptami.

Przepis:
2 duże jabłka
2 duże gruszki
3 goździki
2 – 3 łyżki cukru
kawałek kory cynamonowej
2 – 3 łyżki soku z cytryny
3/4 szklanki mleka
1 żółtko
1/2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
woda

Umyte jabłka i gruszki kroimy na części i usuwamy gniazda nasienne. Wkładamy do garnka, dodajemy goździki i korę cynamonową. Zalewamy 1/2 litra wody i gotujemy pod przykryciem około 30 minut, aż owoce będą miękkie. Gorące przecieramy przez średnio gęste sito. Doprawiamy cukrem i sokiem z cytryny, zagotowujemy, zestawiamy z ognia. Mleko, żółtko i mąkę dokładnie mieszamy trzepaczką, wlewamy do przetartych owoców, zagotowujemy ponownie i na małym ogniu gotujemy przez 3 minuty. Podajemy na ciepło z pokruszonymi herbatnikami lub biszkoptami. Smacznego 🙂

CHŁODNIK BRZOSKWINIOWY LEKKO PIKANTNY

Trudno wyobrazić sobie lato bez zup owocowych i chłodników. Chłodnik brzoskwiniowy to super zupa na gorące dni. Zupełnie inna, niż tradycyjne chłodniki na bazie ogórka, buraczków i kefiru. Tu spotkamy ekstremalnie brzoskwiniowy smak podkręcony lekko pikantnym imbirem i aksamitną konsystencję dzięki dodatkowi jogurtu. Chłodnik wyróżnia się także pięknym słonecznym kolorem, efektownie prezentując się na talerzu, a przygotowanie jest banalnie proste. Po prostu pyszna, orzeźwiająca zupa idealna na upalny dzień 🙂
Przepis:
4 duże bardzo dojrzałe brzoskwinie
1 łyżka miodu
1 łyżka soku z cytryny
2 łyżeczki mielonego imbiru
1 łyżeczka kurkumy
5 łyżek jogurtu greckiego
pieprz i sól
Dodatki: suszone morele pokrojone w małą kostkę, listki mięty

Brzoskwinie obieramy ze skórki, usuwamy pestkę i kroimy w kostkę. Jeśli brzoskwinie są bardzo dojrzałe, to skórka schodzi bez problemu. Możemy też tak jak w przypadku obierania pomidorów, naciąć brzoskwinie na końcu na krzyż, włożyć na 30 sekund do wrzącej wody, przełożyć do miski z zimną wodą i wtedy zdjąć skórkę. Do pokrojonych brzoskwiń dodajemy pozostałe składniki i miksujemy na gładko. Wkładamy na pół godziny do lodówki. Wlewamy do talerzy, dodajemy suszone owoce i listki mięty. Smacznego 🙂