JAJKA FASZEROWANE MUSEM ŁOSOSIOWYM

Faszerowane jajka ozdobią nasz stół na imprezę, święta czy weekendowe śniadanie. Do Wielkanocy jeszcze trochę czasu, ale już zaczynam powoli planować świąteczne śniadanie. Nie może oczywiście zabraknąć jajek. Mam zamiar podać podobnie, jak w zeszłym roku jajka ze złotą posypką oraz wykorzystać nowy przepis, czyli jajka z musem łososiowym. Obie przystawki będą smakowitym wstępem podczas Wielkanocnego śniadania. Jedwabisty mus łososiowy z nutką chrzanu fajnie smakuje też, jako dodatek do świeżego pieczywa lub grzanek. Proste, smakowite i eleganckie danie, nie tylko od święta.
Przepis:
5 – 6 jajek ugotowanych na twardo
125 gramów łososia wędzonego na ciepło
60 gramów serka mascarpone
2 łyżki soku z cytryny
1/3 łyżeczki chrzanu
sól i pieprz

Dodatki: koperek, kiełki

W mikserze rozdrabniamy łososia, dodajemy sok z cytryny, ser mascarpone, chrzan, szczyptę soli i pieprzu. Miksujemy do uzyskania gładkiego kremu. Przekładamy mus do rękawa cukierniczego, wyciskamy na połówki jajek, dekorujemy koperkiem i kiełkami. Smacznego 🙂

PIKANTNA PASTA Z TOFU

Tofu raczej rzadko pojawia się w mojej kuchni. Niedawno w jednym z komentarzy zostałam poproszona o coś z tofu, więc chociaż nie mam dużego doświadczenia z tym składnikiem chciałam przygotować jakieś fajne danie. Bardzo lubię pasty kanapkowe, więc moja propozycja to prosta i zdrowa, lekko pikantna pasta kanapkowa z tofu z czosnkiem, cebulą i koperkiem. Smak tofu jest trochę nijaki, więc dobrze uzupełnić go bardziej wyrazistymi dodatkami. Pastę polecam na śniadanie lub kolację z razowym lub żytnim chlebem, koniecznie z dodatkiem świeżego ogórka.

Przepis:
250 gramów naturalnego tofu
2 łyżki jogurtu greckiego
1 duży ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
1 mała czerwona cebula pokrojona w drobną kostkę
1/2 pęczka koperku drobno posiekanego
1 łyżeczka soku z cytryny
szczypta ostrej papryki w proszku
sól i pieprz

Dodatki: świeży ogórek

Tofu rozdzielamy na kawałki i miksujemy z jogurtem, czosnkiem, sokiem z cytryny i papryką na gładką pastę. Dodajemy pozostałe składniki, dokładanie mieszamy, doprawiamy solą i sporą ilością pieprzu. Wstawiamy do lodówki na pół godziny. Podajemy ze świeżym ogórkiem. Smacznego 🙂

PASTA Z BIAŁEJ FASOLI Z OLIWKAMI

Niezwykle prosta pasta na śniadanie, kolację lub imprezę. Pasuje do kanapek, chipsów, czy krakersów. Ja bardzo ją lubię i chociaż nie wygląda powalająco, to smakuje świetnie. Wcześniej przygotowywałam pastę z czerwonej fasoli dla wielbicieli ostrzejszych smaków. Tym razem polecam delikatną pastę z białej fasoli z nutką czosnku i tymianku. Jeśli nie lubicie oliwek, to można je zastąpić, np. suszonymi pomidorami. Pasta jest przebojem każdego bufetu imprezowego, szczególnie wśród osób stosujących dietę wegetariańską, ale przypadnie też do gustu pozostałym gościom.

Przepis:
1 puszka białej fasoli (około 400 gramów)
1 łyżeczka sosu sojowego
1 zmiażdżony ząbek czosnku
1 łyżeczka soku z cytryny
1 łyżka oleju
1 łyżeczka tymianku
sól i pieprz
4 – 5 czarnych oliwek drobno pokrojonych

Z fasoli odlewamy zalewę, wkładamy do miksera, dodajemy pozostałe składniki (oprócz oliwek) i miksujemy na gładką masę. Doprawiamy solą i pieprzem. Dokładamy oliwki, mieszamy i wstawiamy do lodówki na co najmniej 1 godzinę, żeby smaki się przegryzły. Smacznego 🙂

PASTA Z WĘDZONEJ MAKRELI

Uniwersalna pasta z wędzonej makreli pasuje na co dzień jak i od święta. Do smarowania pieczywa, grzanek, tostów, na kanapki, albo do faszerowania jajek. Polecam zarówno na zwykłe śniadanie jak i na imprezę. Generalnie bardzo lubię pasty, jako smaczną alternatywę zamiast wędliny lub sera na kanapki. Pasta z wędzonej makreli ma wyrazisty, lekko pikantny smak, a dodatek ogórków konserwowych fajnie kontrastuje z wędzoną rybą. Lubię, gdy składniki nie są zmiksowane, tylko rozgniecione widelcem i czuć ich konsystencję. Bardzo prosta, lekka i zdrowa pasta o nieprzeciętnym smaku i uniwersalnym zastosowaniu. Przypominam też przepis na równie smaczną lekką pastę z wędzonego pstrąga.

Przepis:
2 wędzone makrele
100 gramów chudego twarogu
4 łyżeczki koncentratu pomidorowego
2 łyżki jogurtu greckiego
1 łyżka majonezu
5 średnich ogórków konserwowych
ostra papryka w proszku
sól i pieprz

Z makreli usuwamy skórę i ości, rozdrabniamy widelcem. Dodajemy rozdrobniony twaróg, jogurt, koncentrat i majonez, dokładnie mieszamy. Dodajemy pokrojone bardzo drobno ogórki, mieszamy. Doprawiamy papryką, solą, pieprzem. Wstawiamy na pół godziny do lodówki. Dekorujemy natką pietruszki lub pokrojonymi ogórkami. Smacznego 🙂

RACUCHY Z GRUSZKAMI I RODZYNKAMI

Z dzieciństwa pamiętam racuchy z jabłkami smażone przez moją mamę. Później, gdy byłam nastolatką próbowałam eksperymentować z dodawaniem różnych owoców do racuchów i było to jedno z moich popisowych dań. Ta wersja to mięciutkie racuchy, lekko wilgotne w środku, pachnące wanilią i cynamonem. Jabłka zastąpiłam gruszkami z rodzynkami. Dzięki temu ich smak jest bogatszy i jeszcze lepszy. Podajemy racuchy gorące, posypane cukrem pudrem, miodem lub polane śmietaną, albo z ulubioną konfiturą. Proste i sycące, świetne na śniadanie lub podwieczorek.

Przepis:
1 i 1/4 szklanki mąki
1 jajko
1 szklanka kefiru (zsiadłego mleka lub maślanki)
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki cukru waniliowego
1 i 1/2 łyżeczki cynamonu
1 duża gruszka
4 łyżki rodzynek

olej do smażenia

Dodatki: cukier puder, miód, śmietana, konfitury

Do miski przesiewamy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, cukrem waniliowym, cynamonem. Dodajemy jajko, kefir i sól. Mieszamy dokładnie na jednolitą masę o konsystencji bardzo gęstej śmietany. Jeśli masa będzie zbyt rzadka, dodajemy trochę mąki, jeśli zbyt gęsta dolewamy mleko lub wodę. Odstawiamy na około 10 minut. W tym czasie obieramy gruszkę i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Mieszamy ciasto ponownie, dodajemy gruszkę i rodzynki i mieszamy dokładnie łyżką.
Na patelnię wlewamy olej (około 3 -4 mm warstwę). Rozgrzewamy go dość mocno i łyżką wkładamy niewielkie placki, smażymy na średnim ogniu około 2 minut z każdej strony do zrumienienia. Przekładamy racuchy na papierowy ręcznik, by pozbyć się nadmiaru tłuszczu. Podobnie, jak w przypadku smażenia innych placków, ważne aby olej nie był zbyt gorący, bo placki mogą się przypalić z wierzchu, a w środku pozostać surowe. Smażone zaś długo na zbyt chłodnym oleju, będą tłuste i ciężkie. Najlepiej, jeśli włożona porcja ciasta od razu zacznie się smażyć i olej wokół placka będzie puszczać bąbelki. Racuchy podajemy gorące z cukrem, śmietaną, miodem lub innymi ulubionymi dodatkami. Smacznego 🙂

KASZA MANNA Z MALINAMI

Kasza manna to powrót do smaków z dzieciństwa i czasu spędzanego u babci. W zimie mannę na mleku jedliśmy z dodatkiem domowego soku malinowego, a latem ze świeżymi malinami i łyżką tłustej śmietany. Na śniadanie na ciepło, a na podwieczorek na zimno. Ja po wielu latach powracam do tego prostego dania i nadal mi smakuje. Może to kwestia nie samej manny, ale miłych wspomnień, które się z nią wiążą. Mannę można przygotować na kilka sposobów, wykorzystując wodę lub mleko albo mleko z dodatkiem śmietanki. Dodatki zależą od naszej inwencji i smaku. Moja wersja jest taka jaką pamiętam z dzieciństwa, czyli gotowana na mleku, gęsta, niezbyt słodka, z dodatkiem śmietany i malin. Po prostu pyszna 🙂
Przepis:
(2 duże porcje lub 4 małe)
2 szklanki mleka
4 łyżki kaszy manny
1 łyżeczka masła
2 łyżki cukru
szczypta soli
Dodatki: tłusta śmietana, maliny

Mleko wlewamy do rondla z grubym dnem, dodajemy szczyptę soli, masło, cukier i zagotowujemy. Na wrzące mleko wsypujemy powoli kaszę mannę i cały czas energicznie mieszając gotujemy na małym ogniu przez 3 – 4 minuty, aż kasza zgęstnieje do pożądanej konsystencji. Zdejmujemy z ognia, przekładamy do miseczek. Podajemy od razu na ciepło z dodatkiem śmietany i malin lub czekamy, aż wystygnie. Smacznego 🙂

DOMOWE BUŁECZKI PSZENNE

Pachnące, mięciutkie w środku, z delikatnie zrumienioną skórką, jeszcze ciepłe, bo niedawno wyjęte prosto z pieca. Bułeczki same w sobie są tak smaczne, że wystarczy masło, konfitura lub miód i mamy fantastyczne śniadanie lub kolację. Oczywiście ze słonymi dodatkami też smakują wybornie. Przygotowanie jest proste i nie wymaga ani specjalnych składników, ani szczególnych umiejętności. Wierzch bułeczek przed pieczeniem możemy posypać ulubionymi ziołami, makiem lub sezamem. Bułeczki mają tylko jedną małą “wadę” – trudno poprzestać na jednej 🙂 Po prostu mniam 🙂

Przepis:
3 szklanki mąki pszennej chlebowej
3/4 szklanki ciepłej wody
1 jajko
2 łyżki oliwy
2 łyżeczki cukru
2 łyżeczki suchych drożdży
1 i 1/2 łyżeczki soli
oliwa do smarowania miski

W misce mieszamy łyżką wszystkie składniki. Gdy się połączą wyrabiamy rękami ciasto przez 5 minut. Odstawiamy na około 5 – 10 minut, ponownie wyrabiamy przez 5 minut (powinno być gładkie i sprężyste). Czystą miskę smarujemy cienko oliwą, wkładamy ciasto, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 1 godzinę. Dzielimy ciasto na 8 – 10 części, formujemy okrągłe bułeczki, lekko je spłaszczamy i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 35 – 40 minut.

Piekarnik rozgrzewamy do 230 stopni, tępą stroną noża robimy na wierzchu bułeczek krzyżyk i ewentualnie posypujemy ulubionymi ziołami, makiem lub sezamem. Pieczemy około 12 – 15 minut. Wyjmujemy z piekarnika i odstawiamy do ostygnięcia. Smacznego 🙂

WŁOSKI CHLEB Z OLIWKAMI (FOCACCIA)

Chleb upieczony w domu ma zupełnie niepowtarzalny smak i zapach. Włoski chleb “focaccia” jest bardzo lekki, sprężysty i łatwy do zrobienia, chociaż trochę czasochłonny. Jednak warto poczekać, bo efekt jest wyjątkowo smaczny. Dodatek oliwek i soli morskiej świetnie pasuje do tego rodzaju chleba, a chrupiąca skórka to po prostu “niebo w gębie”. To mój debiut, jeśli chodzi o chleb włoski i na pewno będę do niego często powracać. Chleb jest tak dobry, że wystarczy posmarować go masłem lub zamoczyć kawałek w oliwie i mamy fantastyczny posiłek 🙂
Przepis:
400 gramów mąki chlebowej pszennej
2 paczki suchych drożdży (14 gramów)
1 łyżeczka cukru
2 łyżeczki soli
1 średni ziemniak
4 łyżki oliwy
300 ml ciepłej wody
około 16 oliwek
1 łyżeczka grubej soli morskiej do dekoracji
W dużej misce mieszamy mąkę, drożdże i cukier. Ziemniaka gotujemy i przeciskamy przez praskę do miski z mąką. W wodzie rozpuszczamy sól. Do miski dodajemy 2 łyżki oliwy i wodę. Mieszamy łyżką, żeby połączyć składniki. Przekładamy ciasto chlebowe na stolnicę posypaną cienką warstwą mąki i wyrabiamy na gładkie ciasto przez około 10 minut. Przekładamy do miski natłuszczonej łyżeczką oliwy, przykrywamy ściereczką i pozostawiamy w ciepłym miejscu na około 2 godziny. Formę do pieczenia wykładamy papierem do pieczenia, przekładamy ciasto, uklepujemy powierzchnię palcami, układamy oliwki, wciskając w ciasto, skrapiamy pozostałą oliwą i posypujemy grubą solą morską. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy ponownie w ciepłe miejsce na około 1 godzinę. Piekarnik rozgrzewamy do 240 stopni, wkładamy formę z ciastem chlebowym bez przykrycia i pieczemy około 25 minut, wierzch powinien ładnie się przyrumienić na złoto. Czekamy kilka minut i kroimy na kwadraty. Smacznego 🙂

MINI OMLETY Z SZUSZONYMI POMIDORAMI I SZCZYPIORKIEM

Kolejna propozycja śniadaniowa, w której jajka i foremka do muffinek odgrywają główną rolę. Poprzednio były to jajka zapiekane z boczkiem i cukinią. Tym razem troszkę lżejsze danie w wersji wegetariańskiej, ale równie smaczne i bardzo apetycznie się prezentujące. Puszyste omlety z dodatkiem suszonych pomidorów i szczypiorku, rozmiarem i kształtem naśladujące muffinki. Idealne na niespieszne śniadanie, ale oczywiście świetnie smakują o każdej porze dnia.
Przepis:
6 jajek
5 suszonych pomidorów z zalewy w oliwie
1/2 pęczka szczypiorku
3 łyżki śmietany
4 łyżki żółtego sera drobno startego
sól i pieprz

Piekarnik rozgrzewamy do 190 stopni. Pomidory i szczypiorek drobno kroimy. Jajka roztrzepujemy w misce, dodajemy śmietanę i ser. Dokładnie mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem. Do każdego wgłębienia w foremce silikonowej na 6 muffinek wkładamy płaską łyżkę pomidorów i szczypiorku, zalewamy masą jajeczną i ostrożnie wstawiamy do piekarnika. Pieczemy 20 – 25 minut, aż omlety staną się lekko napuszone i zrumienione. Przekładamy na talerz i dekorujemy sałatą. Smacznego 🙂

JAJKA ZAPIEKANE Z BOCZKIEM I CUKINIĄ

Śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia, dlatego warto przygotować coś smacznego i ciekawego. Często rano brakuje nam czasu, ale w weekendy w moim domu o poranku na stole królują jajka, najczęściej jajecznica z różnymi dodatkami naszego rodzinnego mistrza patelni, czyli mojego męża. Czasami również jajka sadzone lub omlet. Nowa i pyszna propozycja śniadaniowa to jajka zapiekane z boczkiem i cukinią na chlebie, który podczas pieczenia zamienia się w chrupiącą grzankę. Całość posypana dużą ilością soczystego szczypiorku. Takie solidne śniadanie to dobry początek całego dnia 🙂
Przepis:
6 kromek chleba tostowego
6 małych jajek
6 bardzo cienkich plasterków chudego wędzonego boczku
12 bardzo cienkich plasterków cukinii
sól i pieprz
szczypiorek

Piekarnik rozgrzewamy do 190 stopni. Z chleba odcinamy skórkę. W foremkę silikonową do muffinek wkładamy do każdego wgłębienia kromkę chleba i dociskamy (może pęknąć, ale to nie szkodzi). Na każdą kromkę chleba układamy na środku po dwa plasterki cukinii, jeden plasterek boczku na bokach tworząc kółko, w które wbijamy ostrożnie jajko.

Foremkę wkładamy do piekarnika na około 20 minut. Żółtko po rozkrojeniu powinno być lekko płynne. Jeśli wolicie bardziej stałe pieczcie o 5 minut dłużej. Czas zależy od piekarnika. Podajemy gorące posypane szczypiorkiem. Smacznego 🙂