MAKARON Z KARCZOCHAMI, PORAMI I FASOLĄ

Na początek roku proponuję lekki, pożywny i zdrowy makaron z warzywami. Bardzo delikatne, a jednocześnie sycące danie na obiad lub kolację. Po okresie świąteczno-noworocznym pomoże odpocząć naszemu układowi pokarmowemu. Warzywa mają subtelny smak i świetnie się komponują w całość. Przepis inspirowany daniem polecanym przez Jamie Olivera i najlepiej smakuje, jak radzi autor, gdy użyjemy makaronu razowego.

Przepis:
300 gramów makaronu razowego
2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
1 marchew pokrojona w paski
2 pory pokrojone w paski
1 puszka białej fasoli
1 puszka karczochów
1 szklanka bulionu warzywnego
1 łyżka oliwy
3 listki laurowe
sól i pieprz
Do posypania tarty parmezan, natka pietruszki

W dużym rondlu z grubym dnem rozgrzewamy oliwę, wrzucamy czosnek, marchew, pory i listki laurowe. Mieszamy i podsmażamy przez 1 minutę. Dodajemy 3 łyżki wody, przykrywamy i dusimy na małym ogniu przez 15 minut. Następnie dodajemy odsączoną fasolę i odsączone karczochy pokrojone na ćwiartki. Wlewamy bulion, mieszamy, przykrywami i dusimy 10 minut. Doprawiamy solą i pieprzem. W tym czasie gotujemy makaron zgodnie z przepisem na opakowaniu. Odcedzony makaron wkładamy do warzyw i delikatnie mieszamy. Podajemy od razu posypany startym serem i natką pietruszki. Smacznego 🙂

FLACZKI Z BOCZNIAKÓW

Jesień i zima to pory roku, podczas których mamy ochotę na rozgrzewające potrawy. Właśnie w tym czasie świetnie sprawdzają się zupy. Flaczki z boczniaków, to pyszna i prosta alternatywa dla tradycyjnych flaków, która przypadnie do gustu nie tylko wegetarianom. Zupa jest lekka, aromatyczna i rozgrzewająca. Szczególnie polecam w trakcie przedświątecznej krzątaniny, gdy brakuje nam czasu, żeby ogarnąć wszystkie obowiązki, a flaczki z boczniaków przydadzą się do przekąszenia czegoś ciepłego. Możemy podać same, z pieczywem lub z grzankami serowymi.

Przepis:
250 gramów boczniaków
1 duża marchewka
1 średnia pietruszka
1 duża cebula
1 czerwona papryka
4 szklanki bulionu warzywnego
2 łyżki oliwy lub oleju
2 listki laurowe
3 ziarnka ziela angielskiego
1/2 łyżeczki słodkiej wędzonej papryki w proszku
1/4 łyżeczki ostrej papryki w proszku
duża szczypta tartej gałki muszkatołowej
1 łyżeczka majeranku
sól i pieprz
natka pietruszki

Jeśli boczniaki tego wymagają, płuczemy je bardzo krótko zimną wodą, dokładnie osuszamy ręcznikiem papierowym. Kapelusze kroimy na paski, a nóżki w drobną kostkę. Obraną marchewkę, pietruszkę, cebulę i paprykę kroimy w kostkę. W garnku z grubym dnem rozgrzewamy oliwę lub olej, wrzucamy cebulę, chwilę smażymy, dodajemy boczniaki, lekko solimy i smażymy na silnym ogniu przez 2 -3 minuty mieszając. Dodajemy marchewkę, pietruszkę, paprykę oraz przyprawy, mieszając smażymy przez 1 minutę. Dolewamy bulion, przykrywamy i gotujemy na małym ogniu przez około 20 minut. Doprawiamy solą i pieprzem. Podajemy gorące posypane natką pietruszki. Smacznego 🙂

ZIEMNIAKI FASZEROWANE PIECZARKAMI

Ziemniaki to bardzo popularny składnik naszych obiadów. Możemy je podawać gotowane, pieczone, smażone, czy w postaci placków. Ziemniaki faszerowane pieczarkami i zapiekane możemy przygotowywać przez cały rok, ale mnie najbardziej kojarzą się z jesienią i zimą. Sprawdzą się jako dodatek do mięsa lub ryby, ale fajnie smakują także w formie przystawki lub niebanalnej kolacji. Proste, pożywne danie, które możemy też wzbogacić ulubionym sosem, np. czosnkowym lub chrzanowym.

Przepis:
3 duże ziemniaki
250gramów pieczarek (u mnie portobello)
1 cebula
1 jajko
1 ząbek czosnku drobno posiekany
1 łyżeczka oregano
sól i pieprz
2 łyżki oliwy
3 łyżki drobno startego żółtego sera
kiełki brokuła

Ziemniaki dokładnie myjemy i gotujemy na parze lub w osolonej wodzie. Odstawiamy do ostygnięcia. W tym czasie przygotowujemy farsz. Pieczarki i cebulę obieramy, kroimy drobno. Na patelni rozgrzewamy oliwę, dodajemy cebulę, podsmażamy, dodajemy pieczarki, lekko solimy i smażymy na dużym ogniu, żeby odparować wodę. Dodajemy czosnek, oregano, jajko, sól i pieprz. Mieszamy dokładnie. Ziemniaki kroimy na połówki, delikatnie wyjmujemy w kawałkach część miąższu (nie za dużo), dodajemy go do pieczarek, mieszamy i powstałą masą wypełniamy połówki ziemniaków. Wierzch posypujemy startym serem, układamy ziemniaki na blaszce i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni na około 10 – 15 minut do rozpuszczenia się sera. Dekorujemy kiełkami brokuła. Podajemy gorące. Smacznego 🙂

SAŁATKA Z KUSKUSEM I PIECZONYMI WINOGRONAMI

Od jakiegoś czasu kusiły mnie pieczone winogrona. Pod wpływem temperatury stają się jeszcze słodsze i bardziej soczyste, niż świeże. Świetnie pasują do pieczonego mięsa, sałatek i deserów. Stąd mój pomysł na sałatkę, której podstawę stanowią pieczone winogrona i kuskus. Pozostałe składniki, jak suszone pomidory, cebula, orzechy i natka fajnie podkreślają smak owoców i komponują się w całość. Sałatka jest bardzo lekka, orzeźwiająca, a winogrona dzięki pieczeniu niezwykle słodkie i soczyste. To danie bardzo uniwersalne, możemy je podać na ciepło od razu po przygotowaniu, albo schłodzić i podać na zimno, np. na kolację. Możemy też je spakować i zabrać ze sobą do pracy, bo dobrze znosi transport.
Przepis:
1 szklanka kuskusu
1 kiść winogron (najlepiej bezpestkowych)
1 czerwona cebula
8 suszonych pomidorów (w zalewie)
garść posiekanych orzechów, np. włoskich
1/2 pęczku natki
7 łyżek oliwy
3 łyżki octu jabłkowego
sól i pieprz

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Umyte i osuszone winogrona umieszczamy w naczyniu żaroodpornym, skrapiamy łyżką oliwy, doprawiamy solą i pieprzem. Wkładamy do piekarnika i pieczemy 35 minut. W tym czasie przygotowujemy kuskus zgodnie z przepisem na opakowaniu. Cebulę kroimy bardzo drobno, umieszczamy w miseczce, dodajemy łyżkę octu, mieszamy i odstawiamy na 15 minut, żeby cebula zmiękła. Pomidory kroimy w paski. Siekamy natkę. Kuskus mieszamy z pomidorami, cebulą, orzechami i natką, dodajemy winogrona (łącznie z powstałym podczas pieczenia sokiem), doprawiamy pozostałą oliwą, octem, solą i pieprzem. Podajemy od razu na ciepło lub wstawiamy do lodówki na godzinę i podajemy na zimno. Smacznego 🙂

PASTA Z WĘDZONEJ MAKRELI

Uniwersalna pasta z wędzonej makreli pasuje na co dzień jak i od święta. Do smarowania pieczywa, grzanek, tostów, na kanapki, albo do faszerowania jajek. Polecam zarówno na zwykłe śniadanie jak i na imprezę. Generalnie bardzo lubię pasty, jako smaczną alternatywę zamiast wędliny lub sera na kanapki. Pasta z wędzonej makreli ma wyrazisty, lekko pikantny smak, a dodatek ogórków konserwowych fajnie kontrastuje z wędzoną rybą. Lubię, gdy składniki nie są zmiksowane, tylko rozgniecione widelcem i czuć ich konsystencję. Bardzo prosta, lekka i zdrowa pasta o nieprzeciętnym smaku i uniwersalnym zastosowaniu. Przypominam też przepis na równie smaczną lekką pastę z wędzonego pstrąga.

Przepis:
2 wędzone makrele
100 gramów chudego twarogu
4 łyżeczki koncentratu pomidorowego
2 łyżki jogurtu greckiego
1 łyżka majonezu
5 średnich ogórków konserwowych
ostra papryka w proszku
sól i pieprz

Z makreli usuwamy skórę i ości, rozdrabniamy widelcem. Dodajemy rozdrobniony twaróg, jogurt, koncentrat i majonez, dokładnie mieszamy. Dodajemy pokrojone bardzo drobno ogórki, mieszamy. Doprawiamy papryką, solą, pieprzem. Wstawiamy na pół godziny do lodówki. Dekorujemy natką pietruszki lub pokrojonymi ogórkami. Smacznego 🙂

SAŁATKA W STYLU SUSHI

Sałatka inspirowana niedawnym udziałem w warsztatach kulinarnych poświęconych sushi. Nie jest to klasyczne sushi, a potrawa przypominająca zdekonstruowane sushi. Sałatka zawiera składniki właściwe dla sushi, czyli ryż, jako podstawa i dodatki takie jak: łosoś, sprasowane wodorosty, świeży ogórek, papryka, ale podane bez zawijania. Uzupełnienie stanowi wyrazisty sos na bazie sosu sojowego, octu, oliwy i musztardy. Nazywam to danie sałatką, chociaż właściwie to możemy ją podać, jako lekkie danie obiadowe, albowiem całość jest delikatna, a jednocześnie pożywna, albo na kolację. Sałatka jest kolorowa, ładnie się prezentuje na talerzu, mnie szczególnie podobają się błyszczące kawałki wodorostów. Fajne danie nie tylko dla fanów sushi.

Przepis:
1 szklanka ryżu
150 gramów łososia wędzonego na ciepło
1 mała papryka czerwona lub żółta
1/2 ogórka
1/2 płatu sprasowanych wodorostów
(sos)
3 łyżki sosu sojowego
2 łyżki octu winnego lub do sushi
1 łyżeczka musztardy
3 łyżki oliwy
2 łyżki wody
pieprz

Ryż gotujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu. W tym czasie, obieramy i kroimy paprykę w cienkie paski długości około 3 cm. Ogórka kroimy w poprzek na dwie części. Odcinamy wierzchnią zieloną warstwę bez pestek i kroimy na cienkie słupki. Wodorosty rozrywamy na małe kawałki, które prażymy na suchej rozgrzanej patelni teflonowej przez około 2 minuty. Na talerzu rozkładamy ugotowany ryż, na nim układamy kawałki łososia, paprykę, ogórka i posypujemy kawałkami wodorostów. Składniki sosu mieszamy dokładnie w zakręconym słoiczku. Sos podajemy w osobnej miseczce, żeby każdy skropił sałatkę ilością sosu według własnego gustu. Smacznego 🙂

JESIENNA SAŁATKA Z PIECZONEJ DYNI Z FETĄ I OLIWKAMI

Po raz drugi tej jesieni przygotowuję dynię. Wcześniej była aksamitna zupa z dyni z imbirowymi pulpecikami. Teraz sałatka z kremowej pieczonej dyni, z lekko słonawym serem feta, wytrawnymi oliwkami i chrupiącymi płatkami migdałów. Pieczenie wydobywa z dyni słodycz i miękkość, a dodatek tymianku sprawia, że zapach staje się bardziej wyrazisty. Do tego słodko-kwaskowy sos, łączący wszystkie składniki w całość. Pyszna jesienna, kolorowa sałatka, bardzo bogata w różne smaki i struktury. Polecam na kolację z grzankami posmarowanymi pieczonym czosnkiem.
Przepis:
1 mała dynia Hokkaido (około 1 kg)
kilka ząbków czosnku
1 mała sałata rzymska umyta w kawałkach
25 gramów migdałów w płatkach uprażonych na suchej patelni
100 gramów sera feta podzielonego na małe kawałki
garść czarnych oliwek pokrojonych w paski
1 łyżka oliwy
1 łyżeczka suszonego tymianku
sól i pieprz

sos:
2 łyżki miodu
3 łyżki octu winnego
5 łyżek oliwy
szczypta ostrej papryki w proszku

Przygotowanie:
Umytą dynię kroimy na ósemki, usuwamy pestki, następnie każdy kawałek dzielimy na pół lub trzy części i układamy na wyłożonej papierem blaszce do pieczenia. Skrapiamy oliwą, posypujemy tymiankiem, doprawiamy solą i pieprzem. Pomiędzy kawałki dyni układamy kilka ząbków czosnku w łupinkach. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i pieczemy przez około 30 minut, aż dynia będzie miękka. Upieczoną dynię odstawiamy do ostygnięcia. Składniki sosu dokładnie mieszamy najlepiej w zakręconym słoiczku. Na talerzu rozkładamy kawałki sałaty, na nich kawałki upieczonej dyni, posypujemy fetą, oliwkami. Polewamy sosem, na wierzchu posypujemy płatkami migdałów. Upieczony czosnek możemy wycisnąć z łupinek i posmarować nim grzanki. Smacznego 🙂

PAPRYKA FASZEROWANA W STYLU ŚRÓDZIEMNOMORSKIM

Papryka faszerowana to fajne danie na kolację zamiast tradycyjnych kanapek lub na obiad dla niezbyt głodnych domowników. Tradycyjnie nadzienie składa się najczęściej z mięsa lub ryżu z mięsem. Proponuję mięso zastąpić tuńczykiem i dodać jeszcze kilka innych składników nawiązujących do kuchni śródziemnomorskiej, takich jak: czerwona cebula, oliwki, suszone pomidory. Dzięki krótkiemu pobytowi w piekarniku papryka jest miękka, ale nadal jędrna, a ser tworzy delikatną pierzynkę na wierzchu. Danie jest proste, lekkie, farsz różnorodny i bogaty w smaku.

Przepis:
3 średnie czerwone papryki
100 gramów ryżu
1 czerwona cebula
1 puszka tuńczyka w sosie własnym
1 jajko
1 ząbek czosnku
4 suszone pomidory w zalewie
5 łyżek tartego żółtego sera
garść czarnych oliwek
1/2 pęczka natki pietruszki
1 łyżka oliwy
sól i pieprz

Ryż gotujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Papryki kroimy na pół wzdłuż, usuwamy gniazda nasienne. Cebulę, czosnek obieramy i kroimy w kostkę. Tuńczyka odsączamy z zalewy. Suszone pomidory kroimy w paski, a oliwki na pół. W misce mieszamy ryż, cebulę, czosnek, oliwki, oliwę, jajko, posiekaną natkę pietruszki, pomidory, 1 łyżkę sera, doprawiamy solą i pieprzem. Na połówki papryk nakładamy nadzienie. Na wierzchu posypujemy tartym serem. Papryki układamy w formie wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy około 25 minut. Smacznego 🙂

LECZO WEGETARIAŃSKIE Z PIECZARKAMI

Leczo i gulasz stały się tak popularne w naszej kuchni, że czasami zapominamy o ich węgierskim pochodzeniu. Atrakcyjność tych potraw prawdopodobnie polega na ich prostocie i harmonijnej kompozycji składników. Leczo ma jeszcze dodatkową zaletę, wynikającą z jego uniwersalności, pasuje na obiad podane z ryżem, kaszką kuskus lub makaronem albo na kolację z pieczywem. Równie ważne jest to, że znakomicie sprawdza się tam gdzie przy jednym stole zasiadają mięsożercy i wegetarianie. Wystarczy dla jednych dodać do leczo kiełbasę a dla drugich pieczarki podsmażone osobno.

Przepis:
1 czerwona papryka
1 żółta papryka
1 zielona papryka
1 cebula
2 pomidory obrane ze skórki
1 ząbek czosnku
1 łyżka słodkiej papryki w proszku
1/4 łyżeczki ostrej papryki w proszku
1 łyżka koncentratu pomidorowego
4 łyżki oleju
4 łyżki wody
sól i pieprz
200 gramów pieczarek
Cebulę kroimy z półplasterki, czosnek przeciskamy przez praskę. W rondlu rozgrzewamy 2 łyżki oleju, wkładamy cebulę, lekko solimy i smażymy na średnim ogniu przez około 2 minuty. Przykrywamy i dusimy na małym ogniu przez 2 -3 minuty. W tym czasie usuwamy gniazda nasienne z papryk i kroimy na grube paski. Do rondla dodajemy paprykę, czosnek, paprykę w proszku, koncentrat pomidorowy i pokrojone drobno pomidory. Mieszamy, wlewamy 4 łyżki wody, przykrywamy i dusimy przez około 15 minut. Doprawiamy solą i pieprzem. Na osobnej patelni rozgrzewamy mocno 2 łyżki oleju, dodajemy umyte i pokrojone w duże kawałki pieczarki, lekko solimy i smażymy na dużym ogniu przez kilka minut, żeby odparować wodę i wydobyć aromat grzybów. Leczo podajemy z przyrumienionymi pieczarkami. Smacznego 🙂

AROMATYCZNY GULASZ Z BOBU

Przepis dostałam od koleżanki za co jestem bardzo wdzięczna, bo bobu w takiej wersji jeszcze nie jadłam. Gulasz jest wyjątkowo aromatyczny, już w trakcie gotowania w kuchni pachnie niezwykle obiecująco i apetycznie. Ta potrawa podbiła moje podniebienie, jest smaczna, pożywna, ale nie ciężka. Bób oczywiście występuje w roli głównej, w otoczeniu cebuli, papryki, pomidorów, czosnku i mnóstwa pachnących przypraw. Świetnie pasuje na lekki obiad lub sycącą kolację. U mnie na pewno zagości na stole jeszcze nie raz 🙂

Przepis:
1/2 kg bobu
1 cebula drobno pokrojona
1 czerwona papryka drobno pokrojona
3 ząbki czosnku drobno pokrojone
4 dojrzałe pomidory bez skórki drobno pokrojone
2 łyżki oliwy
1 łyżeczka czerwonej słodkiej papryki w proszku
1/2 łyżeczki czerwonej ostrej papryki w proszku
1 i 1/2 łyżeczki curry w proszku
1/2 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki kuminu w proszku
1/2 łyżeczki imbiru w proszku
sól i pieprz
Do dekoracji: natka pietruszki

Bób płuczemy na sitku i przekładamy do garnka z gotującą się wodą. Gotujemy 12 – 15 minut, żeby był jędrny (najlepiej spróbować po 12 minutach, czy jest miękki, ale nie rozgotowany), pod koniec gotowania solimy. Odcedzamy, przelewamy zimną wodą, dokładnie odsączamy i obieramy z łupinek. W dużym rondlu rozgrzewamy oliwę, wkładamy cebulę i paprykę, podsmażamy na średnim ogniu około 3 minuty. Dodajemy czosnek i przyprawy, mieszamy, smażymy około 1 minuty, wkładamy pomidory, przykrywamy i dusimy przez około 15 minut. Odkrywamy dodajemy bób, delikatnie mieszamy, zdejmujemy z ognia, przykrywamy i odstawiamy na około 2 minuty, żeby bób połączył się z pozostałymi składnikami. Podajemy udekorowany natką pietruszki. Smacznego 🙂