DYNIA FASZEROWANA MIĘSEM I RYŻEM

Dynia faszerowana w całości to jedno z piękniejszych jesiennych dań. Niedawno przygotowałam zupę krem z dyni, później sałatkę z pieczonej dyni, ale to jeszcze nie koniec sezonu dyniowego i teraz przyszła pora na dynię, jako danie główne. Pieczona dynia faszerowana ryżem, mięsem, z aromatem tymianku i lekką nutką gorczycy bardzo nam smakowała. Do farszu nie dodaję sera, ani bułki tartej, więc jest lekkie i delikatne. Dynia świetnie pasuje na obiad lub pożywną kolację, np. na Halloween. Używam dyni hokkaido ze względu na wspaniały kolor i smak oraz jej dodatkową zaletę, czyli cienką skórkę, której nie trzeba obierać. To danie proste, a jednocześnie efektowne.
Przepis:
1 dynia hokkaido (o wadze 1,2 – 1,5 kg)
100 gramów ryżu
1 cebula drobno posiekana
300 gramów mielonego mięsa (ja użyłam piersi indyka)
2 jajka
1 łyżka masła
2 łyżeczki soli
1 łyżeczka tymianku
1/2 łyżeczki zmielonej gorczycy
1/2 łyżeczki pieprzu

Ryż gotujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu. W tym czasie z umytej i osuszonej dyni odcinamy górną część, łyżką usuwamy pestki i włókna. Środek dyni nakłuwamy widelcem i nacieramy 1/2 łyżeczki soli, tymiankiem i połową gorczycy. Na patelni rozgrzewamy masło, dodajemy cebulę i mięso, smażymy na średnim ogniu, mieszając i rozgniatając grudki mięsa. Dodajemy, ryż, roztrzepane jajka i pozostałe przyprawy. Mieszamy składniki farszu. Nadzienie wkładamy do środka dyni, dociskając mocno. Dynię przykrywamy odkrojoną górną częścią. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Dynię umieszczamy w naczyniu żaroodpornym, wlewamy 1/2 szklanki wody i wstawiamy do pieca. Pieczemy przez 80 minut (w trakcie pieczenia możemy uzupełnić wodę). Wyjmujemy z piekarnika, czekamy 5 minut i kroimy na części. Smacznego 🙂

JESIENNA SAŁATKA Z PIECZONEJ DYNI Z FETĄ I OLIWKAMI

Po raz drugi tej jesieni przygotowuję dynię. Wcześniej była aksamitna zupa z dyni z imbirowymi pulpecikami. Teraz sałatka z kremowej pieczonej dyni, z lekko słonawym serem feta, wytrawnymi oliwkami i chrupiącymi płatkami migdałów. Pieczenie wydobywa z dyni słodycz i miękkość, a dodatek tymianku sprawia, że zapach staje się bardziej wyrazisty. Do tego słodko-kwaskowy sos, łączący wszystkie składniki w całość. Pyszna jesienna, kolorowa sałatka, bardzo bogata w różne smaki i struktury. Polecam na kolację z grzankami posmarowanymi pieczonym czosnkiem.
Przepis:
1 mała dynia Hokkaido (około 1 kg)
kilka ząbków czosnku
1 mała sałata rzymska umyta w kawałkach
25 gramów migdałów w płatkach uprażonych na suchej patelni
100 gramów sera feta podzielonego na małe kawałki
garść czarnych oliwek pokrojonych w paski
1 łyżka oliwy
1 łyżeczka suszonego tymianku
sól i pieprz

sos:
2 łyżki miodu
3 łyżki octu winnego
5 łyżek oliwy
szczypta ostrej papryki w proszku

Przygotowanie:
Umytą dynię kroimy na ósemki, usuwamy pestki, następnie każdy kawałek dzielimy na pół lub trzy części i układamy na wyłożonej papierem blaszce do pieczenia. Skrapiamy oliwą, posypujemy tymiankiem, doprawiamy solą i pieprzem. Pomiędzy kawałki dyni układamy kilka ząbków czosnku w łupinkach. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i pieczemy przez około 30 minut, aż dynia będzie miękka. Upieczoną dynię odstawiamy do ostygnięcia. Składniki sosu dokładnie mieszamy najlepiej w zakręconym słoiczku. Na talerzu rozkładamy kawałki sałaty, na nich kawałki upieczonej dyni, posypujemy fetą, oliwkami. Polewamy sosem, na wierzchu posypujemy płatkami migdałów. Upieczony czosnek możemy wycisnąć z łupinek i posmarować nim grzanki. Smacznego 🙂

ZUPA KREM Z DYNI Z IMBIROWYMI PULPECIKAMI

U mnie sezon dyniowy dopiero się zaczyna, chociaż to największe warzywo jesieni dostępne jest już od kilku tygodni. Ma piękny pomarańczowy kolor i jest bardzo zdrowa. W jej obszernym wnętrzu zawarta jest cała masa witamin, kwas foliowy (polecany jest dla kobiet w ciąży) oraz duża dawka beta-karotenu. Bardzo lubię krem z dyni, do którego najczęściej podaję prażone pestki dyni, ale tym razem zastąpiłam je delikatnymi, lekko imbirowymi pulpecikami. Dzięki nim zupa jest jeszcze lepsza i bardziej pożywna. W mojej kuchni sezon dyniowy zaczynam od przygotowania pysznej, jedwabistej, lekko pikantnej zupy z wyjątkowo delikatnymi pulpecikami imbirowymi.

Przepis:
(pulpeciki)
300 gramów mielonego mięso z piersi kurczaka
1 białko jajka
1 łyżka bułki tartej
2 łyżeczki imbiru w proszku
szczypta ostrej papryki w proszku
1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
sól i pieprz
(zupa)
1 dynia (np. hokkaido o wadze około 1,3 kg)
1 ziemniak obrany i pokrojony w kostkę
1 cebula pokrojona w plasterki
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku
1/2 łyżeczki imbiru w proszku
1/2 łyżeczki curry w proszku
2 łyżki oliwy lub klarowanego masła
5 – 6 szklanek gorącej wody lub bulionu
sól, pieprz

Do dekoracji: natka pietruszki lub kolendra

Zaczynamy od przygotowania pulpecików. Mięso mieszamy z białkiem, bułką, czosnkiem i przyprawami na jednolitą masę. Zwilżonymi dłońmi formujemy pulpeciki wielkości orzechów włoskich. W garnku zagotowujemy wodę lub bulion, wkładamy pulpeciki i gotujemy na średnim ogniu 5 minut. Wyjmujemy je i przykrywamy. Dynię myjemy (obieramy ze skórki, jeśli używamy dyni hokkaido to nie trzeba), kroimy na ćwiartki i usuwamy gniazda nasienne. Otrzymane części kroimy na dużą kostkę. W garnku rozgrzewamy oliwę, wrzucamy cebulę, ziemniaki i dynię. Smażymy 2 minuty, dodajemy przyprawy i smażymy jeszcze minutę mieszając. Zalewamy wodą lub bulionem, w którym gotowały się pulpeciki, przykrywamy i gotujemy 20 minut na małym ogniu. Miksujemy, doprawiamy ewentualnie solą i pieprzem. Nalewamy do talerzy, dodajemy pulpeciki, wierzch posypujemy świeżą kolendrą lub natką pietruszki. Smacznego 🙂