ŚLEDZIE KORZENNE ZE śLIWKĄ

sledzie pix (Small)

Do świąt pozostał miesiąc, zaczynam więc powoli planować i testować świąteczne potrawy. Oczywiście nie może wśród nich zabraknąć śledzi, zawsze staram się, aby było kilka rodzajów. Święta kojarzą się z korzennymi przyprawami, które możemy dodać nie tylko do wypieków, ale też do śledzi. To niebanalne, ale bardzo apetyczne połączenie, trzeba tylko uważać, żeby nie przesadzić z ilością przypraw. Polecam gorąco 🙂
Przepis:
500 gr solonych filetów śledziowych
1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
1/2 łyżeczki mielonych goździków
1/2 łyżeczki mielonego ziela angielskiego
1/2 łyżeczki mielonego imbiru
2 łyżeczki cukru pudru
3 średnie cebule pokrojone w cienkie piórka
5 łyżek oleju
3 łyżki koncentratu pomidorowego
3 listki laurowe
8 suszonych śliwek
sól i pieprz

Filety śledziowe moczymy w zimnej wodzie przez około 2 – 3 godziny (zależy od tego jak bardzo są słone), zmieniając 2 – 3 razy wodę. Wyjmujemy, dokładnie osuszamy ręcznikiem papierowym i układamy w misce. Cukier, cynamon, goździki, ziele angielskie i imbir dokładanie mieszamy i posypujemy śledzie z obu stron, przykrywamy folią i wkładamy na noc do lodówki. Na patelni rozgrzewamy olej, dodajemy cebulę, lekko solimy, smażymy mieszając przez około 5 minut, dodajemy koncentrat pomidorowy, liście laurowe, smażymy mieszając przez około minutę, dodajemy śliwki pokrojone w cienkie plasterki, doprawiamy solą i pieprzem, mieszamy, odkładamy do ostygnięcia. Wyjmujemy śledzie, kromy na kawałki. W słoju lub innym szklanym naczyniu układamy warstwami śledzie i przygotowaną cebulę, lekko dociskając. Zakręcamy słoik, wstawiamy do lodówki na 2 – 3 dni. Smacznego 🙂

52 odpowiedzi do “ŚLEDZIE KORZENNE ZE śLIWKĄ”

  1. Kilka lat temu robiłam takie śledzie… niestety szczegółów nie pamiętam. Pamiętam za to, że było to zdecydowanie coś innego, coś nowego i że smakowało:) Był to jednak jeden jedyny raz…;) za to na pewno warto zrobić choć raz

  2. Ooo! To kolejny, bardzo ciekawy przepis.
    Nigdy czegoś takiego nie jadłam.
    Prezentuje się całkiem fajnie i chyba trzeba spróbować.
    Śledzi nie jadłam wieki.
    Pozdrowionka! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.