MAKARON Z SOSEM ORZECHOWYM

sos orzech 02
Przepis pochodzi z rejonu Piemontu. To proste danie makaronowe na obiad lub kolację. Sos jest bardzo gęsty, wyrazisty w smaku i świetnie otula makaron. Możemy go też użyć jako pasty do chleba lub tostów. W szczelnie zamkniętym pojemniku sos może stać w lodówce przez kilka dni. Polecam bardzo gorąco 🙂

Przepis:
300 gramów makaronu
(sos)
1 1/2 szklanki orzechów laskowych
3 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
1/4 szklanki oliwy
250 gramów śmietany
1/2 szklanki tartego parmezanu
1 łyżeczka kakao
1 łyżka koniaku (opcjonalnie)
sól i pieprz
szczypta startej gałki muszkatołowej

Dodatki: natka pietruszki, orzeszki piniowe

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Orzechy rozsypujemy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wkładamy do piekarnika na około 10-15 minut, aż poczujemy aromat orzechów, a skórka z wierzchu zacznie pękać (trzeba zaglądać i sprawdzać, czy się nie przypalają). Wyjmujemy orzechy z piekarnika, zostawiamy na kilka minut by wstępnie przestygły, następnie przesypujemy je do szmatki, którą skręcamy u góry i zaczynamy intensywnie nimi pocierać. Spowoduje to oddzielenie się skórki od orzechów. Trwa to kilka minut. Możemy wybrać ze szmatki obrane orzechy i dalej pocierać tymi, które są wciąż nieobrane. Robimy tak do momentu gdy wszystkie orzechy będą pozbawione skórki, jeśli coś zostanie to też nic nie szkodzi. Makaron gotujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu. W tym czasie przygotowujemy sos. Orzechy siekamy grubo, następnie rozdrabniamy w malakserze, dodajemy pozostałe składniki sosu i miksujemy na pastę. Sos mieszamy dokładnie z gorącym makaronem, posypujemy natką pietruszki i orzeszkami. Smacznego 🙂

sos orzech 01

0 odpowiedzi do “MAKARON Z SOSEM ORZECHOWYM”

  1. Ooo takie danie na kolację to mogłoby nieźle pójść w tłuszczyk 😀 Tym bardziej, że jest tu sos orzechowy. Danie jak dla mnie będzie kolejną pozycją na obiad 😀 Ciekawe jak to smakuje. Nie potrafię się doczekać, bo rzadko je się coś z sosem orzechowym – albo wcale 😀 Rób dalej takie przepisy! Łał! 😉

  2. Odkąd odkryłam sos fistaszkowy dałam sobie zielone światełko w kwestii próbowania innych sosów z orzechów. Tego z chęcią bym skosztowała w tak apetycznym daniu. Pozdrowionka serdeczne 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.