PIKANTNE KOFTY Z WOŁOWINY

Przed nami prawdziwy długi weekend, czyli dla niektórych z nas cztery dni wolnego czasu. Mam nadzieję, że pogoda będzie sprzyjać i wyruszycie w plener na pikniki i grillowanie. Kofty to świetna alternatywa dla tradycyjnych szaszłyków pieczonych na grillu, ale z użyciem mielonego mięsa. Bardzo popularne w kuchni bałkańskiej i tureckiej. Najczęściej przygotowywane z mięsa jagnięcego, baraniny lub wołowiny. Ważne jest dobre mięso i solidna dawka różnorodnych przypraw. Pełne smaku, soczyste kofty z pikantnymi przyprawami, w szczególności z czosnkiem, papryką, zielem angielskim, pieprzem i kolendrą, przełamanymi orzeźwiającą cytryną, miętą i natką pietruszki. Świetnie smakują z sosem jogurtowym i sałatką z młodej kapusty lub ogórkami małosolnymi (przepisy znajdziecie na blogu). Kofty nadziewamy na patyczki do szaszłyków i grillujemy albo pieczemy w mocno nagrzanym piekarniku. U mnie sezon grillowy dopiero się zacznie, więc moje pyszne kofty wyszły z piekarnika 🙂

Przepis:
500 gramów zmielonej wołowiny
1 mała czerwona cebula bardzo drobno posiekana
4 wyciśnięte ząbki czosnku
pół pęczka posiekanej natki pietruszki
garść posiekanych liści mięty
skórka otarta z cytryny
1 i 1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki mielonego czarnego pieprzu
1/2 łyżeczki ostrej papryki w proszku
1 łyżeczka mielonych ziaren kolendry
1 łyżka słodkiej papryki w proszku wędzonej
1 łyżka mielonego ziela angielskiego
1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
1 łyżeczka oleju

Do miski wkładamy mięso, dodajemy cebulę, czosnek i przyprawy. Bardzo dokładnie mieszamy wszystkie składniki, żeby powstała jednolita masa. Przykrywamy i wkładamy do lodówki na co najmniej dwie godziny. Jeśli będziemy piec mięso na grillu, to patyczki do szaszłyków moczymy w wodzie przez około 15 minut, żeby się nie przypaliły podczas grillowania. Z mięsa wilgotnymi dłońmi formujemy podłużny rulonik i nadziewamy na patyczek, rozpłaszczamy na 3/4 długości patyczka. Kofty smarujemy cieniutko olejem i grillujemy z obu stron po około 3 minuty (zależy od grilla) lub kładziemy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 240 stopni na około 10 minut. Smacznego 🙂

SAŁATKA Z WĄTRÓBKĄ I MALINAMI

Wątróbka świetnie komponuje się ze słodko-kwaśnymi owocami, jak jabłka albo pomarańcze. Ja bardzo lubię takie połączenia, jednak wątróbka z malinami to jeszcze bardziej udana kombinacja, dzięki której pospolita wątróbka nabiera elegancji. Podana na ciepło na liściach sałaty z malinami i czerwoną cebulą smakuje wyjątkowo i prezentuje się bardzo apetycznie. Dodatkowym atutem tego dania jest fantastyczny, gęsty sos malinowy z dodatkiem miodu, octu balsamicznego i pieprzu. Jeśli szukacie fajnej propozycji na niebanalną kolację, to ta sałatka bardzo pasuje 🙂

Przepis:
500 gramów wątróbki z indyka
1 łyżka mąki
1 – 2 szklanki mleka
2 łyżki oleju
3/4 szklanki malin
2 łyżki miodu
2 łyżki octu balsamicznego
2 łyżki masła
sól i pieprz
100 – 150 gramów mieszanki sałat
1 mała czerwona cebula
natka pietruszki do dekoracji

Oczyszczoną z błon wątróbkę kroimy na kawałki podobnej wielkości i moczymy w mleku przez około godzinę. Odsączamy, bardzo dokładnie osuszamy ręcznikiem papierowym, doprawiamy pieprzem i posypujemy mąką. Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy wątróbkę na jasno brązowy kolor (około 2 – 3 minuty z każdej strony). Odstawiamy z ognia i troszkę solimy. W rondelku rozgrzewamy masło, dodajemy pół szklanki malin, smażymy na małym ogniu, aż puszczą sok, rozgniatamy łyżką, dodajemy ocet i miód, doprawiamy pieprzem i podgrzewamy około 1 – 2 minuty. Na talerzach rozkładamy sałatę, na której układamy kawałki wątróbki, pokrojoną cebulę i polewamy sosem malinowym. Dekorujemy pozostałymi malinami i natką pietruszki. Smacznego 🙂